Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Chaos w amerykańskim wywiadzie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Z dwuletniego śledztwa amerykańskiego dziennika "The Washington Post" wynika, że służby wywiadowcze USA w ostatnich dziewięciu latach gigantycznie się rozrosły.

Nikt nie jest już w stanie oszacować rozmiarów systemu wywiadowczego i kosztów jego funkcjonowania.

Z przygotowywanego przez ostatnie dwa lata raportu wynika, że w wojnie z terroryzmem bierze udział około 1270 instytucji rządowych i blisko dwa tysiące różnego rodzaju firm prywatnych rozsianych w ponad dziesięciu tysiącach miejsc na terytorium USA.

Jednocześnie z dociekań reporterów wynika, że nikt w administracji nie jest w stanie ocenić kosztów ani ostatecznej liczby zaangażowanych w walkę z terroryzmem osób. Wiadomo za to, że służby bezpieczeństwa zagwarantowały status uprawniający do dostępu do tajnych informacji około 854 tysiącom ludzi.

Przełomowym dla amerykańskiego wywiadu wydarzeniem były oczywiście zamachy 11 września. Od tamtej pory Waszyngton stworzył lub zrestrukturyzował przeszło 250 instytucji, wybudował ponad 30 ściśle tajnych obiektów rządowych, a liczba sporządzonych przez całą strukturę raportów doprowadziła do sytuacji, w której decydenci przestali z nich korzystać. W rezultacie - zdaniem "Washington Post" - w systemie wywiadowczym zapanował kompletny chaos.

Oficjalnie jednak nikt nie przyzna, że problem istnieje. Przedstawiciele poszczególnych służb podkreślają, że system ma luki, ale trwają prace nad tym, by je naprawić. - Od 11 września był taki wzrost w tej dziedzinie, że ogarnięcie całości jest wyzwaniem dla jakiejkolwiek jednostki, czy to dyrektora CIA, czy sekretarza obrony - przyznał nawet sekretarz obrony Robert Gates.

Najbardziej krytycznie urzędnicy odnoszą się jednak do Dyrektoriatu Narodowego Wywiadu (DNI) - instytucji mającej koordynować wysiłki poszczególnych służb. W oficjalnym raporcie doradców Białego Domu ds. wywiadu, dyrektoriat zebrał cięgi za przerosty zatrudnienia i "dysfunkcjonalność". I choć zdaniem "Washington Post" ostatnie wydarzenia - jak próby zamachu na samolot pasażerski w Detroit czy samochód-pułapka na Times Square - są dowodem, że amerykański wywiad przestaje kontrolować sytuację, najwyraźniej nikt nie ma pomysłu, jak rozwiązać problem nadmiaru agentów.

@RY1@i02/2010/139/i02.2010.139.000.009b.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Leon Panetta, szef CIA

Mariusz Janik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.