Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Węgierski premier opodatkował banki

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Węgierski premier zdecydowanie wykluczył renegocjację podatku nałożonego w tym roku na instytucje finansowe w wysokości 200 mld forintów.

Nie przejmuje się głośnym sprzeciwem banków należących do zagranicznego kapitału, które obawiają się, że sprowadzi to ich zyski do zera i odsunie w czasie ożywienie gospodarcze.

W czwartek w Budapeszcie premier Viktor Orban powiedział, że nie widzi "żadnych możliwości zmiany wysokości podatku od banków w 2010 r.". Premier dodał, że podatek ten jest rozwiązaniem czasowym, które jest "niezbędne z powodu fatalnego stanu węgierskiego budżetu i całej węgierskiej gospodarki".

Jednakże, jak zaznaczył, możliwe są dalsze rozmowy o tym, jak podatek ten mógłby być zmieniony w 2011 lub 2012 r., podała agencja Reuters.

Budapeszt planuje w tym roku zebrać od banków, firm ubezpieczeniowych i innych instytucji finansowych 200 mld forintów (710 mln euro), co stanowi część planu utrzymania deficytu budżetowego Węgier w celu, czyli poniżej 3,8 proc. PKB.

Po zwycięstwie w kwietniowych wyborach dających większość dwóch trzecich miejsc w parlamencie centroprawicowy rząd Fideszu miał początkowo nadzieję na osiągnięcie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym szybkiego porozumienia zwiększającego deficyt budżetowy na ten rok.

Jednak później nowy gabinet musiał spuścić z tonu i zaproponować 29-punktowy program gospodarczy, w skład którego wchodziło m.in. nałożenie na banki podatku.

Od tej pory należące do zagranicznego kapitału banki prowadzą zawzięty lobbing przeciwko nowemu podatkowi, dowodząc, że osłabi on zyski oraz znacznie pogorszy wskaźniki adekwatności kapitałowej. Argumentują także, że będzie to - w skali światowej - najbardziej uciążliwy podatek bankowy, biorąc pod uwagę wielkość gospodarki i aktywa podlegające opodatkowaniu.

MFW nie zareagował bezpośrednio na te plany. Jednak, jak się oczekuje, fundusz wyrazi swoje zastrzeżenia co do wielkości i struktury podatku w czasie odbywających się w tym tygodniu rozmów z węgierskim rządem.

Działające na Węgrzech banki zagraniczne liczą, że mający swoją siedzibę w Waszyngtonie MFW poprze ich stanowisko w sprawie podatku, zwłaszcza że w październiku 2008 r. zgodziły się wesprzeć wartą 20 miliardów euro pomoc funduszu dla Węgier.

Węgierskie banki stały się atrakcyjnym celem przy realizacji koncepcji zwiększania dochodów państwa, po tym jak osiągnęły w zeszłym roku zyski w wysokości 306 mld forintów, czyli około 5 proc. więcej niż rok wcześniej, pomimo rosnących strat z tytułu złych kredytów.

Proponowany podatek popierany jest przez wielu zwykłych obywateli, którzy oskarżają banki o to, że to na ich barki spadła konieczność spłaty wyższych rat od kredytów denominowanych w walutach obcych, po tym jak forint osłabł w czasie kryzysu finansowego.

Chris Bryant - Wiedeń

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.