Mały sukces w walce z wyciekiem
Koncernowi BP udało się zmniejszyć wyciek ropy do Zatoki Meksykańskiej. Wciąż jednak daleko jest do całkowitego zaczopowania uszkodzonego szybu.
Wczoraj zdalnie sterowana łódź podwodna połączyła specjalną kopułę ustawioną ponad szybem na głębokości niemal 1,5 km ze specjalną rurą. Wsysa ona część ropy i przesyła do pływającego po powierzchni tankowca.
Próba zatkania uszkodzonego szybu zostanie podjęta w przyszłym tygodniu. Inżynierowie planują najpierw wtłoczyć do niego gęstą substancję, a następnie zalać go betonem. Ostatecznie wyciek będzie powstrzymany przez wywiercenie szybu pomocniczego, jednak to może potrwać kilka miesięcy.
Należąca do koncernu British Petroleum platforma Deepwater Horizont zatonęła 22 kwietnia. Z uszkodzonego szybu codziennie wypływa do wód Zatoki Meksykańskiej ok. 800 tys. litrów ropy. Zdaniem naukowców zdążyła się ona przedostać do głównych prądów morskich i obecnie może zagrażać nie tylko Luizjanie i Florydzie, ale również wschodniemu wybrzeżu USA.
pc, ap, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu