Tortury w Bagram, czyli wojna z terroryzmem Obamy
Za prezydentury Baracka Obamy, który obiecał likwidację tajnych więzień CIA, torturowano osadzonych w obozie w Bagram.
O sprawie, którą media już okrzyknęły powtórką z Abu Ghraib, poinformowała wczoraj brytyjska telewizja BBC. Armia USA zaprzecza, by obóz w Bagram w ogóle istniał. Oficerowie przekonują, że został zamknięty przed kilkoma miesiącami, a więźniów przeniesiono do innych miejsc.
- Bagram to czarna dziura - mówił BBC Szer Agha, który jesienią ubiegłego roku spędził w więzieniu sześć dni. Zarówno Szer, jak i inni rozmówcy Brytyjczyków przekonują, że byli bici przez Amerykanów. Afgańczyk o imieniu Mirwais zeznał, że żołnierz USA wybił mu zęby lufą pistoletu. Gdy chciał skorzystać z toalety, kazano mu za każdym razem tańczyć w rytm muzyki. Wszyscy zgodnie podkreślają, że za bramą wiezienia nie mieli kontaktu z przedstawicielami Czerwonego Krzyża ani ze swoimi rodzinami.
Obóz w Bagram powstał zaraz po obaleniu talibów w 2001 roku. Jak przyznaje nawet amerykańskie wojsko, 80 proc. przetrzymywanych tam ludzi nigdy nie miało związku z terroryzmem. Po objęciu władzy przez Obamę, obóz został rozbudowany. Kompleks działający pod oficjalną nazwą "Detention Facility in Parwan" (DFP) ma 56 cel, a raczej klatek - relacjonuje reporter BBC, którego jako jednego z nielicznych wpuszczono do DFP. Podczas zwiedzania żołnierze zalecili Brytyjczykowi używanie gogli. Więźniowie mają w zwyczaju obrzucać strażników odchodami. Według szacunków BBC dziś w Bagram siedzi 800 osób. We wrześniu ubiegłego roku ta liczba wynosiła 650.
Bagram ma już na swoim koncie skandal. W 2005 r. dziennik "New York Times", powołując się na liczący 2 tys. stron wojskowy raport, napisał, że amerykańscy żołnierze zabili w nim w 2002 r. dwóch nieuzbrojonych mężczyzn - mułłę Habibullaha i 22-letniego taksówkarza Dilawara. Ten drugi był osobą przypadkową. Zajmowali się nimi żołnierze z 519. batalionu wywiadu wojskowego amerykańskich sił lądowych. Jeden z żołnierzy, sierżant Thomas V. Curtis, narysował później, jak traktowano osadzonego. Na jego rysunkach, które wyciekły do prasy, widać przywiązanych za ręce do ściany nagich ludzi. NYT pisał, że Habibullah i Dilawar byli torturowani. Działo się to pod komendą kapitan Carolyn Wood - tej samej, która występuje jako centralna postać tzw. Raportu Fay poświęconego torturom w irackim więzieniu Abu Ghraib.
Zbigniew Parafianowicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu