Oburzenie na Oburzonych z Oakland
Bójką z policją, niszczeniem samochodów oraz podpaleniami zakończyła się wielka manifestacja Oburzonych w kalifornijskim Oakland.
Ponad 3 tys. osób (to dane policji, bo organizatorzy mówili aż o 20 tys. uczestników protestu) na pięć godzin zablokowało drogi wyjazdowe z portu, jednego z pięciu największych w Stanach Zjednoczonych. W ten sposób chcieli wyrazić solidarność z Oburzonymi z Wall Street, którzy od kilku tygodni koczują przed siedzibą giełdy w Nowym Jorku, domagając się reformy systemu bankowego i znacznie większego opodatkowania najbogatszych.
Pokojowa z początku manifestacja przerodziła się jednak w starcia z policją. Takim rozwojem sytuacji byli zdegustowani nawet uczestnicy pochodu. - Jedyne, co nam się udało osiągnąć, to chaos - powiedziała 40-letnia Monique Agnew. Suchej nitki na Oburzonych nie zostawili także mieszkańcy Oakland i władze miasta.
@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.18600020b.803.jpg@RY2@
Reuters/Forum
PC
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu