Dwa miliardy chińskich kaczek dla wygłodniałych smakoszy
Może być podana z kwaśnymi jabłkami lub w ostrym sosie curry, po tajsku. Ale i tak najsłynniejsza jest kaczka po pekińsku. Świat zachłysnął się przysmakiem podczas igrzysk olimpijskich, które w 2008 r. były rozgrywane w stolicy Państwa Środka. Od tego czasu trwa moda na kaczkę po pekińsku, której chce spróbować każdy turysta przyjeżdżający do Chin. By sprostać zapotrzebowaniu, w kraju otwierane są kolejne wielkie farmy drobiu. Nic lepiej nie zobrazuje rosnącego apetytu na pieczyste niż liczby. W 1980 r. w Chinach hodowano niewiele ponad 227 mln kaczek, piętnaście lat później 971 mln, w 2001 r. już 1,5 mld, dziś sporo ponad 2 mld. Czyli statystycznie jedna kaczka przypada na jednego Chińczyka i jeszcze zostaje 900 mln dla głodnych turystów.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.