Mimo nalotów Kaddafi wciąż jest kochany
Choć naloty NATO na siły wierne dyktatorowi Libii Muammarowi Kaddafiemu trwają już ponad tydzień, sytuacja w kraju wciąż nie przechyla się na korzyść rebeliantów.
Armia rządowa powstrzymała powstańców, którzy próbowali zająć zachodnią część kraju. Ich ofensywa utknęła 60 km od Syrty, rodzinnego miasta libijskiego przywódcy, choć była osłaniana z powietrza przez zachodnie samoloty. Teraz do kontrataku przeszły wojska Kaddafiego, które odzyskały kontrolę nad portem naftowym Ras al-Unuf. Leży on zaledwie 370 km na zachód od Bengazi - bastionu powstańców. Wojska Kaddafiego próbują także odbić Misratę - walki toczą się na ulicach miasta. Rebelianci skarżą się na bezczynność wojsk koalicji. Ich rzecznik zarzucił im, przede wszystkim Kanadyjczykom, że nie wypełniają swojej misji, bo wahają się bombardować czołgi Kaddafiego w mieście w obawie przed trafieniem cywilów.
Powstańcom nie udało się także cały czas wzniecić rebelii w samym Trypolisie. Stolica kraju, co widać na zdjęciu, jest pod całkowitą kontrolą zwolenników pułkownika Kaddafiego.
@RY1@i02/2011/064/i02.2011.064.186.002a.001.jpg@RY2@
Fot. REUTERS/FORUM
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu