Kokaina rozpala wojny w Afryce
Konsumpcja narkotyku w Europie od 2007 r. destabilizuje sytuację polityczną w Afryce Zachodniej
Zyski ze sprzedaży narkotyku są reinwestowane w broń i służą dozbrajaniu rozmaitych bojówek, także tych prowadzących pod hasłami dżihadu wojnę w Mali.
Takie wnioski płyną z opublikowanego właśnie raportu UNODC, agendy ONZ ds. walki z handlem narkotykami. Chodzi przy tym o niebagatelne pieniądze. Z Ameryki Południowej, gdzie uprawia się kokę, narkotyk trafia do Europy przez porty i lotniska w państwach Afryki Zachodniej. Tą drogą na Stary Kontynent trafiło w 2010 r. 18 ton kokainy o czarnorynkowej wartości 1,25 mld dol. Z szacunków Komisji Europejskiej wynika z kolei, że mianem konsumentów tego narkotyku można określić 1,5 mln obywateli Unii.
Mafie narkotykowe skupują i rozkradają broń w miejscach wygaszanych i wygasłych konfliktów zbrojnych (jak Algieria, Czad, Etiopia czy Libia). Karabiny często trafiają także do piratów w Zatoce Gwinejskiej. W 2011 r. dokonano tam 22 ataków na statki. Przestępcy starają się korumpować władze państwowe. W kontrabandę bywają zaangażowani ich najwyżsi przedstawiciele. W 2009 r. m.in. na tle rywalizacji o kontrolę nad szlakami przemytowymi doszło do serii zamachów stanu w Gwinei Bissau; podczas jednego z nich zamordowano prezydenta Joao Bernardo Vieirę. W rezultacie samoloty z narkotykową kontrabandą korzystają z miejscowych lotnisk, ciesząc się ochroną wojska. Zysk ze sprzedaży jednej tony narkotyku stanowi równowartość kilkunastu oficjalnych rocznych budżetów miejscowego resortu obrony.
Udział wojskowych w przemycie ujawniono także po śmierci przywódcy sąsiedniej Gwinei Landany Contego. W Mauretanii odkryto podobny skandal w policji, jednak aresztowani funkcjonariusze zostali w dziwnych okolicznościach zwolnieni z więzień, po czym zniknęli bez śladu. Przywódca Gambii musiał dokonać antynarkotykowej czystki w armii. Na przemycie kokainy zarabiają też watażkowie z Mali, także ci powiązani z Al-Kaidą, walczącą obecnie z władzami w Bamako wspieranymi przez francuską armię. Wszystkie wymienione przypadki miały miejsce w ciągu ostatnich czterech lat.
Także wśród organizatorów i wykonawców przemytu jest coraz więcej obywateli państw tego regionu świata. W Hiszpanii, Niemczech, Portugalii, Szwajcarii i we Włoszech rocznie zatrzymuje się na kontrabandzie ok. 2 tys. obywateli państw Afryki Zachodniej. W Szwajcarii Nigeryjczycy stanowią ponad połowę wszystkich cudzoziemców zatrzymanych z przemycaną kokainą. W mniejszym stopniu podobna tendencja dotyczy również metamfetaminy oraz heroiny.
@RY1@i02/2013/041/i02.2013.041.00000060c.802.jpg@RY2@
ap
Konsumentami narkotyków w Afryce bywają dzieci
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu