Umowa obowiązuje, a prawo miejscowe się zmienia
TEMAT TYGODNIA
Nielekko mają włodarze z przepisami o czystości i porządku w gminach. Nie dość, że zgodnie z ustawą śmieci nie mogą w trybie bezprzetargowym wywozić własne firmy, to i radni, naciskani przez mieszkańców, co chwilę chcieliby coś zmieniać. A prawo zamówień publicznych to też specyficzna regulacja. Bardzo wiele przy jej stosowaniu zależy od tego, jak zostały określone warunki zamówienia i spisana umowa. Jeżeli nie przewidziano w niej nieoczekiwanych zmian prawa miejscowego, w nieprzyjemnej sytuacji mogą się znaleźć zarówno zamawiający, jak i wykonawcy. W opisywanym przez nas przypadku rada gminy zmieniła uchwałę, dzięki czemu śmieci miały być odbierane częściej - nie raz na dwa tygodnie, ale raz na tydzień. Teraz zainteresowane strony i prawnicy głowią się, co zrobić w takiej sytuacji. Jasne jest, że po stronie wykonawcy koszty wzrosną. Ale zwykłym aneksem do umowy sprawy załatwić się nie da. Może więc zastosować zamówienie dodatkowe? A może uzupełniające? Może jednak uda się przymusić wykonawcę do świadczenia usług po dotychczasowej cenie? Choć żadne z wyjść nie wydaje się idealne, zapraszamy do prześledzenia dyskusji i zapoznania się z możliwymi rozwiązaniami.
zj
C4-5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu