Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie publiczne przetargi, komercyjne platformy. W tle pytanie o bezpieczeństwo

27 grudnia 2018

W arszawa, styczeń 2021 r. Służby wywiadowcze zatrzymały znanego biznesmena, który od kilku lat wygrywał w Polsce intratne przetargi na największe inwestycje infrastrukturalne. Jest podejrzewany o to, że w nielegalny sposób zdobywał informacje o przetargach na zamówienia publiczne. Dostęp do ofert konkurencji zdobył w ten sposób, że odkupił udziały w zagranicznej spółce, która po wprowadzeniu w Polsce elektronizacji zamówień publicznych uruchomiła portal zakupowy. Podejrzany oferując usługi po konkurencyjnych cenach, zapewnił portalowi popularność wśród zamawiających instytucji publicznych, które chętnie organizowały na nim największe przetargi” – tak sensacyjnie mogą się zaczynać nagłówki informacji prasowych za kilka lat. Fantastyka? Niekoniecznie, zdaniem ekspertów taki scenariusz jest możliwy.

Zacznijmy jednak od początku. Otóż od kilku miesięcy największe przetargi na zamówienia publiczne o wartości powyżej progów unijnych muszą obowiązkowo odbywać się elektronicznie. Tak wynika z unijnej dyrektywy. Tyle że administracja rządowa nie zdążyła przygotować centralnej platformy e-Zamówienia.pl. Zdecydowano się na rozwiązanie tymczasowe: uruchomiono miniPortal oraz zezwolono na organizowanie ich na komercyjnych portalach zakupowych (które do tej pory obsługiwały głównie zamówienia o niskich wartościach). Niestety, nie wprowadzono przy tym żadnych mechanizmów weryfikujących bezpieczeństwo komercyjnych portali. W efekcie nikt nie sprawdza, czy przechowywane są w chmurach danych informacje o ofertach czy zastrzeżone informacje (w tym stanowiące tajemnice firm) są odpowiednio zabezpieczone, np. przed przechwyceniem przez hakerów. Nikt nie wydaje firmom certyfikatów, nikt nie kontroluje, czy się wywiązują się z zapewnień. A na platformach organizowane są przetargi przez państwową i samorządową administrację na kwoty liczone w miliardach złotych (w 2017 r. łączna wartość przetargów powyżej progów unijnych wyniosła prawie 115 mld zł). Firmy, które chcą wziąć udział w przetargach, są zmuszone albo zawierzyć, że zamawiający urzędnik sprawdził bezpieczeństwo portalu, albo też… zrezygnować ze składania ofert. ©

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.