Mimo rządowego wsparcia miasta i gminy reorganizują instytucje kultury. Szukają w ten sposób oszczędności
Część placówek ma zostać zlikwidowana, zadania innych przejmie jedna centralna instytucja. Gminy próbują łączyć domy kultury nie tylko między sobą, lecz też z ośrodkami sportu i rekreacji
W Krakowie po wakacjach ożył pomysł, który narodził się na początku tego roku. Chodzi o przeprowadzenie wielkiej rewolucji w młodzieżowych domach kultury (dalej: MDK). Początkowo była mowa o tym, że część z nich ulegnie likwidacji, a pozostała zostanie wchłonięta przez inne miejskie ośrodki kultury. Działaniom ostro sprzeciwili się radni. Dziś plan wraca, choć magistrat nie mówi już o likwidacji, a o reorganizacji. – Trwają prace koncepcyjne nad możliwymi wariantami organizacyjnymi. Jednym z nich jest włączenie MDK-ów w struktury instytucji kultury jako ich filie, co dałoby im sposobność korzystania z potencjału i doświadczenia większych instytucji oraz pozwoliło pozyskiwać środki ze źródeł zewnętrznych – wyjaśnia Dariusz Nowak, kierownik biura prasowego krakowskiego urzędu miasta. Podobne plany ma Łódź, która jest na etapie przygotowywania konsultacji społecznych do projektu połączenia pięciu ośrodków kultury. – Od strony stricte administracyjnej ma powstać jedna instytucja, by wszystkie siły merytoryczne były skierowane na robienie lepszych, ciekawszych i bardziej profesjonalnie przygotowanych wydarzeń – zapewnia Sławomir Macias z Urzędu Miasta Łodzi. – Domy-filie nadal będą blisko łodzian i społeczności lokalnych, ale bez obciążenia administracyjnego. Tym ma się zająć nowa dyrekcja instytucji. Ma zracjonalizować wydatki, zdobywać środki na kulturę i pilnować ich jak najlepszego wykorzystania – dodaje.
Efekt pandemii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.