Gminy znów wypłacą ekwiwalenty, bo nie ma precyzyjnych przepisów
Nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych ekwiwalentu pieniężnego będą musiały wypłacić gminy lokalnym włodarzom za zaległy urlop. Dotyczy to nawet tych, którzy zostaną wybrani ponownie na kolejną kadencję. Mogliby zawrzeć porozumienie o przeniesieniu świadczenia na następne lata urzędowania, ale większość wybiera pieniądze
Dla części lokalnych włodarzy najbliższe tygodnie będą ostatnimi na stanowiskach wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Dla wielu gmin może to oznaczać duże wydatki na wypłacenie ekwiwalentów za zaległe urlopy. Być może trzeba je będzie wypłacić nie tylko tym, którzy pożegnają się z dotychczas wykonywaną funkcją, lecz także tym, którzy zostaną ponownie wybrani na drugą kadencję.
– Jeśli zaległy urlop nie zostanie wykorzystany do końca kadencji, to można wypłacić ekwiwalent, a w przypadku ponownego wyboru może też zostać zawarte porozumienie z pracodawcą, czyli przewodniczącym rady gminy, w sprawie wykorzystania zaległego urlopu w kolejnej kadencji – wyjaśnia Roman Szarzyński, sekretarz gminy Piła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.