Mieszkańcy piszą wnioski i pozwy, a prawnicy zarabiają na gminach
Lokalni włodarze są zasypywani sprawami i pozwami, którymi muszą się zajmować radcowie prawni, a także zewnętrzne wyspecjalizowane kancelarie prawne. Koszty obsługi lawinowo rosną.
Mieszkańcy gmin i powiatów są coraz bardziej świadomi swych praw i możliwości dochodzenia ich nawet przed sądami. Z pomocą w niezałatwionych pozytywnie sprawach przychodzi im też sztuczna inteligencja. W efekcie lokalni włodarze są zasypywani różnego rodzaju pismami, począwszy od skarg i odwołań do samorządowego kolegium odwoławczego, a kończąc na pozwach i skargach do wojewódzkich sądów administracyjnych. Z sondy DGP wynika, że spraw tego typu jest tak dużo, że zatrudnieni często na część etatu radcowie prawni i muszą się posiłkować wsparciem zewnętrznych kancelarii prawnych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.