Związki rozwojowe? Małe gminy grzmią o wzmacnianiu miast kosztem wsi
Według przedstawicieli gmin wiejskich projekt ustawy o zrównoważonym rozwoju miast może doprowadzić do ograniczenia podmiotowości małych samorządów. Chodzi przede wszystkim o to, że nowe związki rozwojowe mają przejąć część ich kompetencji. Związek Gmin Wiejskich RP uważa, że może to "godzić w konstytucyjne zasady samorządności".
Projekt o zrównoważonym rozwoju miast, przygotowany przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, to jeden z elementów nowej Strategii Rozwoju Polski do 2035 r. Stawia ona na wzmocnienie policentrycznej struktury osadniczej kraju – chodzi o rozwój napędzany przez kilkadziesiąt miast średniej wielkości wraz z sąsiadującymi z nimi gminami. Temu ma służyć nowa forma współpracy – związek rozwojowy. Pomysł popiera Związek Miast Polskich (pisaliśmy o tym tutaj), natomiast gminy wiejskie obawiają się, że ich głos w ramach nowych struktur będzie marginalizowany.
Związki rozwojowe zmarginalizują małe gminy?
Związki rozwojowe mają być zrzeszeniem miasta centralnego oraz gmin lub gmin i powiatów, które są z nim powiązane funkcjonalnie, z zachowaniem ciągłości przestrzennej. W załączniku do projektu wymienia się 82 miasta centralne. Oprócz metropolii są tam też mniejsze ośrodki w różnych częściach kraju, jak np. Stalowa Wola, Skarżysko-Kamienna, Ostrołęka czy Sanok. Wraz z sąsiednimi gminami mają one napędzać lokalny rozwój. Według Związku Gmin Wiejskich RP (ZGWRP) proponowane rozwiązanie ma jednak wyłącznie charakter "administracyjno-zarządczy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.