Gmina nie może iść na rękę przedsiębiorcy i wstrzymywać się z cofnięciem zezwoleń na alkohol
Regionalna izba obrachunkowa prowadziła w naszej gminie kontrolę gospodarki finansowej i pobierania opłat za zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. W jej trakcie wykazano brak decyzji stwierdzającej wygaśnięcie zezwolenia w przypadku przedsiębiorcy, który nie wniósł w terminie opłaty dodatkowej. Wstrzymujemy się z jej wydaniem, bo choć przedsiębiorca często płaci z poślizgiem, to w końcu pieniądze od niego zawsze wpływają na nasze konto. Utrata zezwolenia prowadzić będzie zaś do tego, że przedsiębiorca nie będzie mógł ubiegać się o kolejne przez pół roku. Naszym zdaniem formalnie powinny wystarczyć zapisy księgowe, bo pieniądze i tak nie wpłynęły do budżetu. Czy popełniamy błąd, zwlekając z wydaniem decyzji?
Kwestia opłat wnoszonych przez przedsiębiorców prowadzących sprzedaż alkoholu jest uregulowana w art. 111 ust. 1–2 oraz ust. 5 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (dalej: u.w.t.p.a.). Z przepisów tych wynika, że gminy pobierają opłatę za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Wnosi się ją na rachunek gminy przed wydaniem zezwolenia. Wynosi ona:
- 525 zł – na sprzedaż napojów zawierających do 4,5 proc. alkoholu oraz piwa;
- 525 zł – na sprzedaż napojów zawierających powyżej 4,5 proc. do 18 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa);
- 2100 zł – na sprzedaż napojów zawierających powyżej 18 proc. alkoholu.
Nadto, jeśli roczna wartość sprzedaży napojów alkoholowych w roku poprzednim przekroczyła:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.