Jakie są zasady odpowiedzialności pracowników samorządowych
Pracownicy samorządowi mogą ponosić odpowiedzialność pracowniczą oraz cywilną. W szczególnych przypadkach ich decyzje mogą skutkować również osobistymi sankcjami majątkowymi. W codziennej działalności urzędniczej niewykluczona jest również odpowiedzialność karna
Ustawa o pracownikach samorządowych nie przewiduje wprost odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny pracy czy naruszenie obowiązków urzędniczych. W tym zakresie odsyła ona do innych aktów prawnych, w tym kodeksu pracy. Zgodnie z nim pracownik administracji, który dopuści się naruszenia swoich obowiązków, może zostać ukarany upomnieniem lub naganą. Kary te mogą zostać nałożone przez pracodawcę, w szczególności jeżeli pracownik nie przestrzega ustalonej organizacji i porządku pracy, przepisów bhp i przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy.
Istotą tej odpowiedzialności jest prawo pracodawcy do wymierzenia pracownikowi kary porządkowej. W praktyce nakładanie tych kar uzależnione jest wyłącznie od swobodnej decyzji pracodawcy. Innymi słowy jest to jego prawo, a nie obowiązek. Karę nakłada pracodawca albo osoba działająca w jego imieniu. Celem tej odpowiedzialności nie jest naprawienie ewentualnej szkody, ale ukaranie naruszającego obowiązek i zapobieżenie popełnianiu wykroczeń pracowniczych.
Za nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy, pracodawca może również stosować karę pieniężną. Kara pieniężna za jedno przekroczenie, jak i za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności, nie może być wyższa od jednodniowego wynagrodzenia pracownika, a łącznie kary pieniężne nie mogą przewyższać dziesiątej części wynagrodzenia przypadającego pracownikowi do wypłaty po dokonaniu ustawowych potrąceń.
Zgodnie z kodeksem pracy kara nie może być zastosowana po upływie dwóch tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego i po upływie trzech miesięcy od dopuszczenia się tego naruszenia. Jednocześnie przepisy zastrzegają, że kara może być zastosowana tylko po uprzednim wysłuchaniu pracownika. Jeżeli z powodu nieobecności w zakładzie pracy pracownik nie może być wysłuchany, bieg dwutygodniowego terminu nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu do dnia stawienia się pracownika do pracy.
O zastosowanej karze pracodawca zawiadamia pracownika na piśmie, wskazując rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych i datę dopuszczenia się przez pracownika tego naruszenia. Dodatkowo musi poinformować go o prawie zgłoszenia sprzeciwu i terminie jego wniesienia. Odpis zawiadomienia powinien też trafić do akt osobowych pracownika.
Wymierzając pracownikowi karę, pracownik urzędu musi kierować się określonymi dyrektywami wskazanymi w kodeksie pracy. Zgodnie z nim przy stosowaniu kary bierze się pod uwagę w szczególności rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, stopień winy pracownika i jego dotychczasowy stosunek do pracy. Jeżeli zastosowanie kary nastąpiło z naruszeniem przepisów prawa, pracownik może w ciągu 7 dni od dnia zawiadomienia go o ukaraniu wnieść sprzeciw. O uwzględnieniu lub odrzuceniu sprzeciwu decyduje pracodawca po rozpatrzeniu stanowiska reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej. Nieodrzucenie sprzeciwu w ciągu 14 dni od dnia jego wniesienia jest równoznaczne z uwzględnieniem sprzeciwu. Dodatkowo pracownik, który wniósł sprzeciw, może w ciągu 14 dni od dnia zawiadomienia o odrzuceniu tego sprzeciwu wystąpić do sądu pracy o uchylenie zastosowanej wobec niego kary. W razie uwzględnienia sprzeciwu wobec zastosowanej kary pieniężnej lub uchylenia tej kary przez sąd pracy, pracodawca jest obowiązany zwrócić pracownikowi równowartość kwoty tej kary.
Samą karę uważa się za niebyłą, a odpis zawiadomienia o ukaraniu usuwa z akt osobowych pracownika po roku nienagannej pracy. Pracodawca może też, z własnej inicjatywy lub na wniosek reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej, uznać karę za niebyłą przed upływem tego terminu.
Kodeks pracy przewiduje również odpowiedzialność urzędnika, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę. W takiej sytuacji ponosi on odpowiedzialność materialną. Odpowiedzialność ta jest ustawowo ograniczona.
Zgodnie z kodeksem pracy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda. W razie zaś wyrządzenia szkody przez kilku pracowników każdy z nich ponosi odpowiedzialność za część szkody stosownie do przyczynienia się do niej i stopnia winy. Jeżeli nie jest możliwe ustalenie stopnia winy i przyczynienia się poszczególnych pracowników do powstania szkody, odpowiadają oni w częściach równych. Odpowiedzialność pracownika wobec pracodawcy została ograniczona do kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody. Korelatorem takiego rozwiązania są odpowiednie obowiązki nałożone na pracodawcę. Podstawowym jest obowiązek wykazania okoliczności uzasadniające odpowiedzialność pracownika oraz wysokość powstałej szkody.
Sama szkoda może być spowodowana nie tylko działaniem pracownika, ale i zdarzeniami przypadkowymi lub wynikać z działań innych osób. W takich sytuacjach pracownik poniesie odpowiedzialność tylko za tę część szkody, która jest następstwem jego wyłącznego działania. Oznacza to, że urzędnik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania lub zwiększenia. Inne osoby mogą przyczynić się do powstania lub zwiększenia szkody ze swojej winy albo w sposób niezawiniony.
Inaczej sytuacja przedstawia się w razie umyślnego wyrządzenia szkody. W takiej sytuacji ustawowa odpowiedzialność pracownika w stosunku do pracodawcy jest zaostrzona. W praktyce oznacza to, że pracownik jest zobowiązany do naprawienia szkody w pełnej wysokości.
Bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego oraz poglądy doktryny pozwalają na zdefiniowanie i określenie sytuacji, w których taka odpowiedzialność urzędnika będzie wchodziła w grę. Po pierwsze umyślne wyrządzenie szkody następuje wtedy, gdy pracownik chce swym zachowaniem wyrządzić szkodę (zamiar bezpośredni) bądź godzi się na to, że w wyniku jego zachowania taka szkoda powstanie (zamiar ewentualny). Jeżeli natomiast pracownik wyrządzi szkodę pracodawcy poza wykonywaniem obowiązków pracowniczych i naruszy powszechnie obowiązujące nakazy i zakazy, np. samowolne użycie przez pracownika kierowcę samochodu już po wykonaniu obowiązków pracowniczych, odpowie za wyrządzoną szkodę na podstawie przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności z tytułu czynów niedozwolonych, a nie kodeksu pracy (wyrok SN z 4 maja 1988 r., IV PR 227/88, niepubl.).
Przy ustalaniu odszkodowania znaczenie będę miały wszystkie okoliczności sprawy. W szczególności ważny będzie stopień winy pracownika i jego stosunek do obowiązków pracowniczych. W praktyce im mniejszy jest stopień winy, tym obniżenie odszkodowania powinno być większe.
W doktrynie i orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się, że obniżenie nie jest dopuszczalne np. gdy pracownik wyrządził szkodę pod wpływem alkoholu czy ją ukrywał. Miarkowanie odszkodowania dopuszczalne jest przede wszystkim w sytuacji szkody wyrządzonej nieumyślnie. Wątpliwości dotyczą natomiast możliwości obniżenia odszkodowania w przypadku wyrządzenia szkody z winy umyślnej.
Ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa wprowadza sankcje finansowe za błędne decyzje urzędników państwowych i samorządowych. Zgodnie z nowymi przepisami odpowiedzialność taka będzie możliwa, gdy zaistnieje kilka przesłanek. Przede wszystkim musi dojść do przyznania odszkodowania klientowi urzędu za szkodę wyrządzoną mu z rażącym naruszeniem prawa. Jej źródłem musi być zawinione działanie lub zaniechanie urzędnika, a fakt ten stwierdzony w trybie określonym nową ustawą.
Wcześniej obowiązujące regulacje dawały jedynie możliwość, a nie obowiązek domagania się zwrotu kwoty odszkodowania od urzędnika. Skarb Państwa mógł na drodze regresowej dochodzić od urzędnika odszkodowania, jeżeli funkcjonariusz publiczny wyrządził komuś szkodę w związku z wykonywaną przez siebie pracą, a szkoda została naprawiona przez organ administracji publicznej. Pracodawca musiał się jednak liczyć z ograniczeniami, jakie wynikają z kodeksu pracy. Zgodnie z jego postanowieniami pracownik jest zobowiązany do naprawienia szkody do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Tylko jeżeli wyrządził szkodę umyślnie, to odpowiada w pełnej wysokości. W praktyce dotychczasowe rozwiązania były wykorzystywane sporadycznie. Zmieniła to nowa ustawa wprowadzająca obowiązek dochodzenia należności od nierzetelnych urzędników.
Nowe przepisy wprowadzają kryteria i procedurę, która pozwala na zwrotne wyegzekwowanie kwot wypłaconych obywatelom przez instytucje publiczne. Zgodnie z jej postanowieniami funkcjonariusz publiczny będzie ponosił osobistą odpowiedzialność majątkową w przypadku, gdy łącznie zostaną spełnione trzy warunki:
na mocy prawomocnego orzeczenia sądu lub na mocy ugody musi zostać wypłacone przez podmiot odpowiedzialny (np. gmina, Skarb Państwa) odszkodowanie za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa;
naruszenie musi zostać spowodowane zawinionym działaniem lub zaniechaniem urzędnika, a rażące naruszenie prawa musi zostać stwierdzone zgodnie z art. 6 omawianej ustawy. Przykładowo będzie to wydanie ostatecznej decyzji stwierdzającej nieważność decyzji lub postanowienia na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego lub stwierdzenie braku podstawy prawnej lub rażącego naruszenia prawa na podstawie przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi;
uprawomocniło się stwierdzenie rażącego naruszenia prawa na podstawie kodeksu postępowania cywilnego, ordynacji podatkowej czy ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Aby mogło dojść do osobistej odpowiedzialności urzędnika za błędy popełnione przy wydawaniu rozstrzygnięcia, muszą mieć one charakter rażącego naruszenia prawa. W praktyce przyjmuje się, że składnikiem pojęcia "rażące naruszenie prawa" jest wystąpienie rozstrzygnięcia ewidentnie sprzecznego z niebudzącym wątpliwości przepisem.
Z tego punktu widzenia może się pojawić problem, jak przykładowo kwalifikować przekroczenie terminu do załatwienia sprawy w sposób sprzeczny z przepisami regulującymi tę materię. Zapewne inaczej powinno to wyglądać w przypadku kilkudniowego opóźnienia, a inaczej gdy przy załatwieniu danej sprawy organ przekracza termin o kilka miesięcy.
Pojęcie rażącego naruszenia prawa należy do zwrotów niedookreślonych, co powoduje, iż w każdym konkretnym przypadku rzeczą sądu jest stwierdzenie, czy mamy do czynienia z tego rodzaju kwalifikowanym naruszeniem prawa, czy też nie. W dotychczasowym orzecznictwie sądowym pojęcie rażącego naruszenia prawa traktowane jest ze znaczną ostrożnością i w sposób sugerujący raczej zawężającą interpretację. Przyjmuje się, iż
rażące naruszenie prawa ma miejsce wówczas, gdy treść decyzji pozostaje w oczywistej i wyraźnej sprzeczności z treścią przepisu prawa i gdy charakter naruszenia powoduje, iż w jego rezultacie powstają skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia praworządności. Równocześnie obowiązkiem organu stwierdzającego nieważność decyzji jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa jest wyraźne wskazanie, jaki konkretny przepis został naruszony i dlaczego naruszenie to organ ocenił jako rażące.
W wyroku z 10 marca 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie (II SA/Rz 67/2010, LexPolonica nr 2 248 374) podkreślił, że przy ocenie naruszenia prawa jako rażące należy brać pod uwagę stopniowanie wad decyzji administracyjnej. Oznacza to, że przy rażącym naruszeniu prawa chodzi o tego rodzaju wady, które powodują konieczność eliminacji z obrotu prawnego decyzji administracyjnej z racji istnienia wad o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym.
Przykładowo tylko Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 24 listopada 2010 r. (I OSK 147/2010, LexPolonica nr 2427635) wskazał, że kodeks postępowania administracyjnego nie zawiera normy, która wprost regulowałaby kwestie skutków prawnych skierowania decyzji do osoby zmarłej. Charakter strony przysługujący osobie fizycznej wygasa jednak z momentem jej śmierci. Prowadzi to zatem do wniosku, że w stosunku do osoby nieżyjącej, co do zasady, nie można wszcząć i prowadzić postępowania, a w konsekwencji nie można też wydać decyzji administracyjnej. Gdy jednak do takiej sytuacji dochodzi, to trzeba przyjąć, iż decyzja taka jest obarczona wadą nieważności, bowiem akt taki rażąco narusza prawo.
Dodatkowo w orzecznictwie sądowoadministracyjnym uznaje się, że jeżeli przepis prawa dopuszcza możliwość rozbieżnej jego interpretacji, to wybór jednej z nich nie może być oceniany jako rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 par. 1 pkt 2 k.p.a., nawet wówczas, gdy zostanie ona później uznana za nieprawidłową albo inna interpretacja zostanie uznana za słuszniejszą (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z 17 czerwca 2010 r., II SA/Bk 180/2010, LexPolonica nr 2 354 372). Podobne stanowisko zajmowane jest też w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Należy przy tym pamiętać, że nie zachodzi rażące naruszenie prawa wówczas, gdy na gruncie danej regulacji istnieje możliwość przyjęcia rozwiązania alternatywnego.
Ocena pracy dotyczy nie tylko pracowników samorządowych. Mogą niej podlegać również radni wchodzący w skład organów stanowiących gmin, powiatów i województw. W związku z tym rada gminy ma prawo do ustanawiania zasad określających postępowanie lub wykonywanie mandatu radnego. Może to zrobić poprzez uchwalenie kodeksu etyki radnych zawierającego katalog zasad wyznaczających kierunek i podstawę ich działania, jak również wskazującego obowiązek przestrzegania przepisów prawa, działania na rzecz dobra lokalnej społeczności, powstrzymywania się od działania stronniczego, a także wykonywania mandatu w sposób rzetelny i sumienny, jawny i praworządny.
O takim uprawnieniu organu stanowiącego gminy przesądził Naczelny Sąd Administracyjny. W jednym ze swoich orzeczeń sędziowie NSA (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 maja 2006 r., II OSK 287/2006, LexPolonica 2 122 593) uznali, że uchwalenie kodeksu etyki radnych należy do spraw publicznych o znaczeniu lokalnym, niezastrzeżonych na rzecz innych podmiotów.
NSA podkreślił równocześnie, że znaczenie tego aktu to przede wszystkim dobrowolne zobowiązanie i podporządkowanie się radnych określonym zasadom etycznym, mającym służyć właściwemu wypełnianiu funkcji publicznej (służby publicznej).
W codziennej działalności publicznej urzędnicy mogą również narazić się na odpowiedzialność karną. Najczęściej w grę będzie wchodziło naruszenie przepisów zakazujących przyjmowania korzyści majątkowych czy podejmowanie rozstrzygnięć nadużywających przyznane radnym kompetencje. W tym pierwszym przypadku przyjęcie nawet niedrogiego podarunku w zamian za załatwienie czynności służbowej może się skończyć dla urzędnika zarzutami i karnym postępowaniem sądowym. Za działanie korupcyjne może być również uznane samo zaakceptowanie obietnicy przyjęcia korzyści w przyszłości.
Przestępstwo łapownictwa biernego, które polega na przyjmowaniu korzyści majątkowej lub osobistej w związku z pełnieniem funkcji publicznej, zostało określone w art. 228 kodeksu karnego. Zawarte w nim przepisy wskazują wyraźnie, komu mogą zostać postawione zarzuty przyjmowania łapówek i w jakich okolicznościach mamy do czynienia z korupcją. Od łapownictwa biernego należy odróżnić łapownictwo czynne, polegające na udzielaniu korzyści osobom publicznym.
Odpowiedzialności karnej za łapownictwo bierne podlegają także osoby pełniące funkcje publiczne. Należy przez nie rozumieć również każdego członka organu samorządowego (czyli takiego, który został powołany na podstawie ustawy) czy osobę zatrudnioną w jednostce organizacyjnej, która dysponuje środkami publicznymi. Będzie to więc także lekarz, nauczyciel lub diagnosta stacji kontroli pojazdów. Z łapówką mamy do czynienia tylko wówczas, kiedy zostaje ona przyjęta w związku ze sprawowaną funkcją publiczną.
W jednej ze spraw Sąd Najwyższy stwierdził nawet, że w wypadku żądania korzyści majątkowej sprawca nie musi w ogóle ingerować w proces podejmowania decyzji, bo okazją do żądania jest właśnie ogólna kompetencja żądającego, stwarzająca zawsze sposobność do uzyskania korzyści od podmiotu, którego ofertę przyjęto (postanowienie z 9 marca 2006 r., sygn. akt III KK 230/2005).
Powiązanie łapownictwa biernego z wykorzystaniem sprawowanej funkcji publicznej oznacza, że urzędnicy nie mogą być oskarżani o nielegalne przyjmowanie korzyści w zamian za działania podejmowane wyłącznie na gruncie prywatnym. Nie ma mowy o korupcji, jeżeli sąsiedzi namówili wójta, by za pieniądze przewiózł swoim prywatnym samochodem grupę osób. Co innego, jeżeli będzie to samochód służbowy należący do gminy.
Innym zachowaniem, które często występuje w praktyce samorządowej, jest nadużywanie władzy przy wykonywaniu zadań związanych z pełnieniem funkcji publicznej. Penalizuje je art. 231 kodeksu karnego. Przepis ten określa warunki, w których funkcjonariuszowi publicznemu można zarzucić popełnienie przestępstwa urzędniczego. W typie podstawowym, za który grozi niższa odpowiedzialność karna, przewiduje ono, że funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.
Surowiej odpowie natomiast każdy urzędnik, który dopuści się takich działań w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Chodzi tutaj o korzyść zarówno uzyskiwaną dla siebie samego, jak i dla innych osób. Nie mają przy tym znaczenia przyczyny, jakimi kieruje się urzędnik. Grozi mu za to kara od roku do 10 lat więzienia.
Kwalifikowana postać nadużycia może przybierać jednocześnie postać łapownictwa. W takich przypadkach funkcjonariusz publiczny będzie odpowiadał tylko za przyjmowanie korzyści majątkowych lub osobistych, a nie za nadużycie władzy.
Kara pieniężna za jedno przekroczenie, jak i za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności, nie może być wyższa od jednodniowego wynagrodzenia pracownika, a łącznie kary pieniężne nie mogą przewyższać dziesiątej części wynagrodzenia przypadającego pracownikowi do wypłaty po dokonaniu ustawowych potrąceń
● pracownicy urzędów skarbowych i izb skarbowych,
● funkcjonariusze celni,
● członkowie korpusu służby cywilnej,
● pracownicy samorządowi zatrudnieni przykładowo na:
a) podstawie wyboru w urzędzie marszałkowskim, w starostwie powiatowym, w urzędzie gminy, w związkach jednostek samorządu terytorialnego,
b) powołania, co jest dopuszczalne w stosunku do zastępcy wójta (burmistrza, prezydenta miasta), skarbnika gminy, skarbnika powiatu, skarbnika województwa,
c) umowy o pracę, co jest dopuszczalne w odniesieniu do pozostałych pracowników samorządowych, o ile pracownik samorządowy bierze udział w prowadzeniu sprawy rozstrzyganej w drodze decyzji lub postanowienia przez organ administracji publicznej,
● członkowie i pracownicy biura samorządowych kolegiów odwoławczych,
● osoby pełniące funkcje jednoosobowych organów administracji publicznej, rozstrzygające w drodze decyzji administracyjnej indywidualne sprawy administracyjne.
Aby Skarb Państwa czy jednostka samorządu terytorialnego, które wypłaciły odszkodowanie za wykonywanie władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa, mogły je odzyskać w całości lub części, konieczne jest uruchomienie przez kierownika tego podmiotu przedsądowego postępowania wyjaśniającego. W tym celu kierownik podmiotu odpowiedzialnego, który wypłacił odszkodowanie za zawinione zachowanie funkcjonariusza samorządowego stanowiące rażące naruszenie prawa, zobowiązany jest przesłać do prokuratora okręgowego wniosek o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Do wniosku musi dołączyć dowód wypłaty odszkodowania i stanowiące podstawę tej wypłaty orzeczenie lub ugodę. W przesyłanej dokumentacji powinno się ponadto znaleźć rozstrzygnięcie stwierdzające rażące naruszenie prawa oraz uwierzytelnione kopie posiadanych akt postępowania sądowego lub administracyjnego, w którym zostało wydane to rozstrzygnięcie.
Po wpłynięciu wniosku prokurator przeprowadza postępowanie wyjaśniające. Jego celem jest ustalenie przesłanek uzasadniających wytoczenie powództwa o odszkodowanie przeciwko funkcjonariuszowi publicznemu. W przypadku stwierdzenia podstaw do wniesienia pozwu prokurator przed skierowaniem sprawy do sądu wezwie na piśmie urzędnika do dobrowolnego spełnienia świadczenia w określonym terminie. Gdy kwota nie wpłynie na konto urzędu w wyznaczonym terminie, sprawę rozpozna sąd.
Do obowiązków pracownika samorządowego należy sumienne i staranne wykonywanie poleceń przełożonego. Jeżeli pracownik samorządowy jest przekonany, że polecenie jest niezgodne z prawem albo zawiera znamiona pomyłki, ma on obowiązek poinformować o tym na piśmie swojego bezpośredniego przełożonego. W przypadku pisemnego potwierdzenia polecenia pracownik jest obowiązany je wykonać, zawiadamiając jednocześnie kierownika jednostki, w której jest zatrudniony. Pracownik samorządowy nie wykonuje polecenia, jeżeli jest przekonany, że prowadziłoby to do popełnienia przestępstwa, wykroczenia lub groziłoby niepowetowanymi stratami, o czym niezwłocznie informuje kierownika jednostki, w której jest zatrudniony.
Hanna Wesołowska
Ustawa z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458 z późn. zm.) Usta wa z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks Pracy (Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.). Ustawa z 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa (Dz.U. nr 34, poz. 173). Ustawa z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu