Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Firma śmieci, ale burmistrz się o tym nie dowie

2 sierpnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Obowiązek informowania włodarza, że odpady komunalne powstające w biurowcu, punkcie usługowym lub instytucji nie są segregowane, istnieje tylko wtedy, gdy nieruchomości niezamieszkane są w systemie gminnym. Część miast podjęła jednak decyzję, że nie będzie organizowała odbioru odpadów z tych nieruchomości. Stawki maksymalne określone w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2010 ze zm.), których może zażądać samorząd za pojemnik lub worek, są bowiem na tyle niskie, że do odbioru i zagospodarowania śmieci z firm dopłacaliby mieszkańcy.

Ponieważ segregacja śmieci jest obowiązkowa (czas na wdrożenie przepisów gminy mają do końca tego roku), ani mieszkańcy, ani firmy, w których powstają odpady komunalne, nie mogą deklarować, że nie dzielą ich na frakcje. Skoro segregować muszą wszyscy, w ustawie przewidziano także opłaty sankcyjne za niespełnienie tego obowiązku. Artykuł 6ka ust. 1 mówi, że w przypadku niedopełnienia przez właściciela nieruchomości obowiązku selektywnego zbierania odpadów komunalnych podmiot odbierający odpady komunalne przyjmuje je jako zmieszane i powiadamia o tym wójta, burmistrza lub prezydenta miasta oraz właściciela nieruchomości.

– Przepis ten dotyczy wyłącznie właścicieli nieruchomości objętych gminnym systemem – tłumaczy Mateusz Karciarz, prawnik w Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy sp. k. w Poznaniu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.