Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Ograniczenia czasowe powinny objąć wszystkie WZ-ki

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Samorządowcy i urbaniści apelują do senatorów o ustalenie terminu ważności także dla już obowiązujących decyzji o warunkach zabudowy.

Pod koniec maja Sejm przyjął nowelizację ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Podczas prac w Senacie Związek Miast Polskich i Towarzystwo Urbanistów Polskich przedstawiły propozycje wniesienia poprawek dotyczących decyzji o warunkach zabudowy. Przepisy te od początku budziły sporo kontrowersji. Eksperci postulowali ograniczenie możliwości wydawania WZ-ek, tłumacząc, że coś, co z założenia miało być wyjątkiem, stało się w Polsce regułą. Tam bowiem, gdzie nie ma miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, inwestor musiał uzyskać decyzję o warunkach zabudowy. A ponieważ planami miejscowymi objęte jest tylko ok. 30 proc. powierzchni gmin, to WZ-ki stały się powszechnymi dokumentami.

Taka polityka nie sprzyjała ładowi przestrzennemu, zwłaszcza że decyzje o warunkach zabudowy są wydawane bezterminowo. Samorządy skarżą się, że te decyzje stały się narzędziem spekulacji. Zdarzają się inwestorzy, którzy występują o nie, ale przez lata nie zaczynają inwestycji. Gdy gmina obejmie ich grunt miejscowymi planami, zmieniając przeznaczenie terenu w stosunku do wydanej WZ-ki, występują do sądu o odszkodowanie. Dlatego gminy chciały, by decyzje miały jak najkrótszy termin ważności. Inwestorzy przeciwnie – by pozostały bezterminowe. Polski Związek Firm Deweloperskich wskazywał, że wydłuża się w Polsce czas realizacji inwestycji i jeśli w tych warunkach ograniczy się ich ważność, to istnieje ryzyko, że niektórych projektów nie uda się zrealizować na czas. Przedsiębiorca poniesie konsekwencje, choć nie ma wpływu na tempo wydawania decyzji administracyjnych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.