Problemy z tymczasowym aresztem będą narastać. Wizja zmiany upadła na ostatniej prostej
Próba przeforsowania przepisów kodeksu postępowania karnego, które miały ucywilizować kwestię stosowania tymczasowych aresztów, spełzła na niczym za sprawą prezydenckiego weta. Zdaniem prawników taki ruch jedynie zaostrzy narastający od wielu lat problem.
– Dzisiaj skala aprobowania wniosków o ich zastosowanie przeraża – i to zarówno w postępowaniu w I instancji, jak i w tym przygotowawczym – tak narastający problem z tymczasowymi aresztowaniami komentuje dr Paweł Czarnecki z Katedry Postępowania Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. I przypomina, że celem zawetowanej ostatnio przez Karola Nawrockiego nowelizacji kodeksu postępowania karnego było właśnie zmniejszenie liczby orzeczeń aprobujących wnioski o zastosowanie tego środka.
– Dlatego uważam weto za błąd, za populistyczną zagrywkę i dowód na brak znajomości procedury karnej, nawet nie tyle przez prezydenta, co przez jego urzędników, a także za nadużycie prezydenckiej prerogatywy. Nowelizacja miała dać nam bowiem do rąk nowe instrumenty, które pozwoliłyby blokować negatywne przecież tendencje – mówi nasz rozmówca. Jego zdaniem zwyciężyła kalkulacja polityczna, a stracił – jak zwykle – wymiar sprawiedliwości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.