Była rzeczniczka prokurator Carli Del Ponte zapłaci 7 tys. euro grzywny za obrazę sądu
Międzynarodowy Trybunał ds. Zbrodni Wojennych w byłej Jugosławii skazał wczoraj byłą rzeczniczkę prokurator Carli Del Ponte, Florence Hartmann, na siedem tysięcy euro grzywny za obrazę sądu. Hartman ujawniła tajne dokumenty udostępnione ONZ-owskiemu trybunałowi przez serbski rząd.
Zdaniem sędziów trybunału haskiego Hartmann obraziła sąd, publikując tajne szczegóły związane z procesem serbskiego prezydenta Slobodana Miloszevicia. 46-letnia była rzeczniczka obszernie cytuje rządowe dokumenty w wydanej w 2007 roku książce "Pokój i kara" oraz w artykule opublikowanym w ubiegłym roku przez Instytut Bośniacki. Według sądu złamanie klauzuli tajności - której domagał się rząd w Belgradzie - w przyszłości może zniechęcić państwa do współpracy z trybunałem. Kara może jednak uchodzić za stosunkowo łagodną. Hartmann groziło nawet siedem lat więzienia i ponad sto tysięcy euro grzywny. Sędziowie wzięli jednak pod uwagę, że oskarżona w pełni współpracowała z sądem, nie popełniła żadnych przestępstw w przeszłości, a wreszcie, że jej książka "sprzedała się jedynie w niewielkim nakładzie" (choć nietrudno znaleźć ją w księgarniach miast byłej Jugosławii).
Florence Hartmann - która od końca lat 80. do 2000 roku pracowała jako bałkańska korespondentka znanego francuskiego dziennika "Le Monde" - twierdzi, że nie ujawniła niczego, co nie byłoby wcześniej znane z innych źródeł. - Tu chodzi przecież o wolność słowa - stwierdziła przed ogłoszeniem wyroku. - Werdykt pokaże, czy Trybunał w Hadze uważa, że przedstawianie faktów, które są już znane opinii publicznej, a mogą dotknąć pewnych ludzi, jest przestępstwem czy nie - dodała Hartmann.
Jej książka z pewnością mogła urazić "pewnych ludzi". Hartmann oparła ją przede wszystkim na doświadczeniach z sześciu lat pracy u boku Carli del Ponte - zwłaszcza na wspomnieniach dotyczących wewnętrznych utarczek prawników trybunału oraz zabiegów rządów państw zachodnich, które starały się sterować pracami trybunału i na różne sposoby je zakłócać. Autorka powtarza też znane na całych Bałkanach plotki, jakoby specjalny wysłannik Białego Domu do byłej Jugosławii Richard Holbrooke zawarł z serbskimi liderami - prezydentem Radovanem Karadżiciem oraz generałem Ratko Mladiciem - tajne porozumienie, na mocy którego w zamian za ich wycofanie się z polityki będą się cieszyć faktycznym immunitetem. Podobny pakt Ratko Mladić miał zawrzeć również z ówczesnym francuskim prezydentem Jacques’em Chirakiem.
Mariusz Janik, b92,bbc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu