Gdy rodzice są na rauszu
W ostatni weekend przed wieczorem siedziałem na ławce w parku - opowiada pan Franciszek. - Obserwowałem, jak młode małżeństwo z dwójką dzieci wraca z jakiejś plenerowej imprezy. Oboje byli - delikatnie mówiąc - podchmieleni. Niespecjalnie zwracali uwagę na dzieci, które plątały im się pod nogami. Wezwałbym policję lub straż miejską, gdyby to byli jacyś menele. Ale nie - kulturalni młodzi ludzie, którzy wypili trochę za dużo. Tylko dlaczego wybrali się na popijawę z dziećmi? Co mówi prawo o takim nieodpowiedzialnym zachowaniu rodziców?
Niestety, takie sytuacje nie są wcale rzadkie. Najbardziej spektakularne doniesienia tego lata mówią o dziecku, które wypadło pijanym rodzicom z kajaka lub o tych, którzy na rauszu wieźli dziecko na skuterze.
Prawo nie zabrania przebywania w stanie nietrzeźwym w przestrzeni publicznej, jeśli nie zakłócamy porządku i nie wyrządzamy nikomu krzywdy. Źle się dzieje jednak, gdy podpitym lub wręcz pijanym rodzicom towarzyszą dzieci. Nawet jeśli pominiemy aspekt społeczny i wychowawczy, to nadwyrężona zdolność postrzegania rzeczywistości i oceny sytuacji może sprowadzić na nie niebezpieczeństwo.
Tak naprawdę należałoby w takiej sytuacji wezwać patrol policji. Policjanci zbadaliby rodziców alkomatem i postanowili, co dalej. W zależności od oceny sytuacji mogliby ich pouczyć, odwieźć do izby wytrzeźwień, dzieci skierować do policyjnej izby dziecka. To działania interwencyjne. W dalszej perspektywie mogliby skierować sprawę do prokuratury. Nawet nieumyślne działanie prowadzące do zagrożenia życia lub zdrowia dziecka stanowi przestępstwo. Zaniedbania rodziców i innych osób, na których spoczywa obowiązek opieki nad dziećmi, jest szczególnie surowo karaną formą tego przestępstwa. Kodeks karny przewiduje w takiej sytuacji karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Policjanci powinni też w takiej sytuacji zawiadomić sąd rodzinny i nieletnich, który może ograniczyć lub odebrać władzę rodzicielską.
Tyle teoria. W praktyce jednak nawet jeśli policja interweniuje, to skończy się na pouczeniu. Poza skrajnymi przypadkami powrót z imprezy na rauszu w towarzystwie dzieci, póki nic się nie stanie, nie zostanie zakwalifikowany jako narażenie na niebezpieczeństwo. A nawet w przytoczonych na wstępie drastycznych sytuacjach trzeba udowodnić związek między nietrzeźwością rodziców a zagrożeniem dla dziecka.
@RY1@i02/2014/175/i02.2014.175.007000200.802.jpg@RY2@
SHUTTERSTOCK
Małgorzata Raczkowska
Podstawa prawna
Art. 160 ustawy z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu