RPO: niejasne zasady blokowania środków na koncie
Według rzecznika praw obywatelskich regulacje dotyczące sytuacji, w których na żądanie prokuratora bank musi zablokować pieniądze zgromadzone przez jego klienta na koncie, wymagają zmian. Profesor Marcin Wiącek twierdzi, że co prawda prawo unijne premiuje zamrożenie majątku jako rozwiązanie poprzedzające często jego konfiskatę, ale podkreśla też, że zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – szkoda doznana przez obywatela nie może być większa, niż to jest konieczne. Chodzi o to, by unikać sytuacji, w której pozbawienie podejrzanego dostępu do własnych oszczędności byłoby działaniem na wyrost.
Wątpliwości RPO wzbudził np. art. 106a ustawy – Prawo bankowe (tj. Dz.U. z 2022 r. poz. 2324 ze zm.). Użyte tam określenia, takie jak: „może mieć związek z praniem brudnych pieniędzy albo finansowaniem terroryzmu” są nieprecyzyjne i wieloznaczne. Organom śledczym pozostawiono zbyt duży luz decyzyjny, co jest niezgodne z zasadą praworządności. Dodatkowo w przepisach brakuje też przesłanek, na podstawie których prokurator może zdecydować o przedłużeniu blokady konta, jej uchyleniu albo zmianie jej zakresu. RPO podkreśla też, że dziś prawo nie nakazuje podania celu blokady oraz uzasadnienia jej zastosowania. To z kolei skutecznie uniemożliwia zainteresowanemu odwołanie się od decyzji prokuratora i domaganie się przywrócenia dostępu do rachunku bankowego. W praktyce oznacza to, że nawet gdyby doszło do postępowania, to sąd z racji braku przesłanek uzasadniających zamrożenie konta nie mógłby stwierdzić naruszenia prawa własności.
RPO zwrócił się do ministra sprawiedliwości z prośbą o przeprowadzenie zmian legislacyjnych i ustawowe doprecyzowanie okoliczności, w których może dojść do blokady konta, wskazanie przesłanek przedłużenia ograniczeń i metody odwoływania się od takiej decyzji do sądu. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.