Inspekcja drogowa jak Wielki BratJej funkcjonariusze każą przedsiębiorcom podawać dane na temat sytuacji materialnej. Chcą też znać liczbę dzieci, stan zdrowia czy karalność, nawet gdy nie ma takiej potrzeby. To błędny formularz - broni się Inspekcja Transportu DrogowegoPiotr Szymaniak•11 grudnia 2014
Policja może bardzo dużo, ale nie wszystkoKiedy wracałem z kolegą wczesnym popołudniem z wykładów do domu, zatrzymała nas policja - pisze pan Maciej. - Funkcjonariusze powiedzieli, że to rutynowa kontrola, wylegitymowali nas, po czym na środku ulicy przy innych przechodniach przeszukali nasze plecaki. Kazali też podciągnąć nogawki. Ludzie się zatrzymywali i przyglądali, wyglądało to, jakbyśmy byli groźnymi przestępcami. Na pytanie, jaki jest powód kontroli, usłyszeliśmy: bo jesteście młodzi. Nie oponowaliśmy przeciwko ich działaniom, ale mam wątpliwości, czy funkcjonariusze nie przekroczyli swoich uprawnieńMaria Kuźniar•11 grudnia 2014
Rozpowszechnianie filmów i zdjęć bez zgody ich bohaterów jest karalneTamara (imię zostało zmienione) została sfilmowana ukrytą kamerą w toalecie szkoły. Filmik pojawił się w internecie na stronie odwiedzanej często przez jej znajomych i szybko zebrał znaczą liczbę dosadnych komentarzy. Wybrane zdjęcia dziewczyny w niekompletnym stroju pojawiły się też w szkolnym klubie młodzieżowym. Dyrekcja szkoły szybko zareagowała i wykryto sprawców dzięki funkcjonującemu w szkole monitoringowi. - Jak jednak postąpić, by winni nie uszli bez kary - zastanawia się mama dziewczynkiUrszula Lawina•04 grudnia 2014
Strażak ukarze za postój auta na hydranciePracuję w jednostce straży pożarnej. Często zdarza się, że mamy problem z dostępem do urządzeń przeciwpożarowych, np. hydrantów umieszczonych w pasie drogowym. Są one często blokowane przez zaparkowane pojazdy. Czy w takiej sytuacji mam możliwość ukarania mandatem takiego kierowcy, a jeżeli tak, to czy tylko w związku z prowadzoną akcją? A może prawo ukarania mandatem ma tylko policja lub straż miejska?Marcin Nagórek•03 grudnia 2014
Jest sposób na strasznych sąsiadówNad panią Anną zamieszkali nowi lokatorzy i zaczęło się piekło. - Organizowali imprezy do białego rana ze skakaniem i toczeniem po podłodze ciężkich sprzętów. Potem robili remont, w czasie którego dwukrotnie zalali moje mieszkanie i zatkali przewody kominowe - opowiada udręczona kobieta. - Ale szczytem wszystkiego było, kiedy pewnego dnia mój syn poskarżył się, że sąsiedzi dali mu "na przeprosiny" butelkę z colą, która okazała się wzmocnioną wódką - pisze czytelniczka. - Na próby rozmowy reagowali inwektywami, popychali na schodach, czemu towarzyszyły słowa: jeszcze popamiętasz! Pojawiły się też obraźliwe epitety pod moim adresem na portalach społecznościowych. Czy nie ma na nich sposobu - pyta zdesperowana czytelniczkaUrszula Lawina•02 grudnia 2014
Zakaz prowadzenia pojazdów także dla tych, którzy nigdy nie mieli uprawnieńPrawo drogowePiotr Szymaniak•28 listopada 2014
Graffiti na pendolino to nie przestępstwoZwykle grafficiarzy ściga się za wandalizm. Tymczasem są ogromne wątpliwości, czy samo pomalowanie pociągu lub elewacji budynku jest równoznaczne ze zniszczeniem mieniaPiotr Szymaniak•27 listopada 2014
Aresztowany powinien móc zadzwonić do adwokataProcedura karnaMałgorzata Kryszkiewicz•24 listopada 2014