Inspekcja drogowa jak Wielki Brat
Jej funkcjonariusze każą przedsiębiorcom podawać dane na temat sytuacji materialnej. Chcą też znać liczbę dzieci, stan zdrowia czy karalność, nawet gdy nie ma takiej potrzeby. To błędny formularz - broni się Inspekcja Transportu Drogowego
Za część wykroczeń z ustawy o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.) odpowiada nie tylko kierowca, ale także osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie. Może to być zarówno właściciel firmy transportowej, jak i pracownik posiadający odpowiednie kompetencje, potwierdzone certyfikatem kompetencji zawodowych. Przedsiębiorcy skarżą się jednak, że w trakcie procedury mandatowej wymaga się od nich podawania całej litanii niepotrzebnych danych.
Standardowy druk, jaki dostaje zarządzający transportem od Inspekcji Transportu Drogowego, zawiera nie tylko pola, w których trzeba podać nazwisko, adres, PESEL, miejsce urodzenia, obywatelstwo czy płeć, ale także rubryki, w których należy wpisać informacje majątkowe dotyczące stanu zdrowia czy karalności.
Zapłać mandat i się wyspowiadaj
- Kiedy dostałem wezwanie do zapłacenia mandatu, okazało się, że Inspekcja wymaga podania informacji na temat wykształcenia, miesięcznego dochodu brutto, stanu cywilnego, liczby dzieci i ich wieku, innych źródeł dochodu, stanu zdrowia... - wylicza jeden z przedsiębiorców, wezwanych do zapłacenia mandatu przez małopolski inspektorat.
- Zadzwoniłem do inspekcji z pytaniem, po co mam podawać takie dane, skoro zgadzam się na przyjęcie mandatu. Po długich negocjacjach usłyszałem, że skoro się tak upieram, to nie muszę wpisywać informacji o stanie zdrowia - relacjonuje czytelnik.
Alvin Gajadhur, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, zapytany, po co inspekcji tak precyzyjny profil przedsiębiorcy, odpowiada, że takie dane są potrzebne do sporządzenia wniosku o ukaranie do sądu.
- Gdy w toku czynności wyjaśniających w postępowaniach w sprawach o wykroczenia obwiniony nie przyjmie mandatu karnego za stwierdzone naruszenie, wówczas organ zobowiązany jest do sporządzenia wniosku o ukaranie do sądu. A ten jest sporządzany zgodnie z art. 57 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.s.w.) - podaje Alvin Gajadhur.
Rzeczywiście przepis ten stanowi, że wniosek o ukaranie oprócz danych niezbędnych do ustalenia tożsamości obwinionego powinien również zawierać informacje na temat "miejsca zatrudnienia obwinionego oraz, w miarę możności, danych o jego warunkach materialnych, rodzinnych i osobistych", a także m.in. dotyczących uprzedniego skazania obwinionego za podobne przestępstwo lub wykroczenie, "jeżeli oskarżyciel powołuje się na tę okoliczność".
- Sąd rozpatrując wniosek, bierze pod uwagę również sytuację osobistą, materialną i rodzinną obwinionego, co może skutkować zmniejszeniem wysokości wymierzonej kary - dodaje rzecznik, który zaznacza przy tym , że przecież takie same procedury stosuje policja.
I rzeczywiście, policja wypełniając wniosek o ukaranie, może zapytać obwinionego o to, gdzie jest zatrudniony, ile zarabia, jakie ma mieszkanie, samochód, ile ma osób na utrzymaniu, czy leczy się psychiatrycznie lub odwykowo, albo czy był karany. Z tym tylko, że ta służba prosi o takie dane w przypadku, kiedy obwiniony nie godzi się na przyjęcie mandatu, lub gdy funkcjonariusz chce dostosować wysokość grzywny do sytuacji obwinionego. Poza tym ten nie ma wówczas obowiązku odpowiadania na wszystkie pytania.
- W przypadku, gdy przepis jasno wskazuje wysokość grzywny, jaką można nałożyć w postępowaniu mandatowym, a obwiniony zgadza się na jego przyjęcie, wówczas zbieranie danych o sytuacji materialnej jest bezcelowe -tłumaczy Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji.
Formularze będą zmienione
Tymczasem w formularzu, jakiego używa ITD, dużymi literami wpisano zastrzeżenie, że część C (z danymi majątkowymi, o stanie zdrowia etc.) należy wypełnić nawet, gdy obwiniony zgadza się na przyjęcie mandatu w określonej wysokości. Inspekcja żąda więc takich informacji w każdym przypadku. Nigdzie też nie jest wyjaśnione, czy odpowiedź na pytania o dane wrażliwe jest obligatoryjna i czym skutkuje jej brak.
- Podawanie danych na temat sytuacji materialnej czy zdrowotnej powinno być opcjonalne. Organ powinien wyraźnie wskazać, że ta część formularza dotyczy tylko i wyłącznie osób, które nie przyznają się do popełnienia wykroczenia, w konsekwencji czego zachodzi potrzeba skierowania wniosku o ukaranie do sądu - przekonuje dr Grzegorz Sibiga, kierownik Zakładu Prawa Administracyjnego w Instytucie Nauk Prawnych PAN.
W tej sytuacji Alvin Gajadhur zapowiedział, że GITD w trybie pilnym poleci tym wojewódzkim oddziałom, które używają takich formularzy, wprowadzenie do nich stosownych zmian.
Podawanie danych na temat sytuacji materialnej czy zdrowotnej powinno być opcjonalne
@RY1@i02/2014/240/i02.2014.240.18300040a.803.jpg@RY2@
Ciekawość mundurowych
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu