Przepisy nie stoją na przeszkodzie budowaniu WWW w systemie open source
Z prawnego punktu widzenia otwarty kod znakomicie nadaje się do stworzenia na jego podstawie firmowego serwisu internetowego
Z uwagi na spowolnienie gospodarcze firmy kładą obecnie szczególny nacisk na efekty i skuteczność działań marketingowych. W związku z tym często zmieniają swoje strony internetowe. Zamawiając wykonanie takiej usługi przez agencję, warto znać kilka zasad dotyczących budowania serwisu.
Regulamin nie pozwala
Zamawiający często na przykład nie wiedzą, jakie prawa służą agencji w odniesieniu do zdjęć wykorzystywanych w projekcie. Zdarza się, że agencja pobiera od firmy dodatkowe opłaty za fotografie, do których prawa nabyła w bankach zdjęć, czyli stockach [ramka]. Innym częstym błędem jest przekazywanie przez agencję praw majątkowych do zdjęć firmie zlecającej wykonanie strony.
Kolejną niewłaściwą praktyką jest udzielenie zamawiającemu zgody na powielanie zdjęć lub dysponowanie nimi poza stroną internetową. Jest to niewłaściwe, ponieważ agencja na ogół nie może przekazywać praw do dalszego wykorzystywania zdjęć - płatnie czy bezpłatnie. Regulaminy stocków nie pozwalają bowiem na udzielenie licencji innym podmiotom. Wolno jednak przenieść prawa majątkowe do całego utworu, jakim jest projekt graficzny strony lub cały serwis, w którym znajdować się będą użyte zdjęcia.
Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zapisanie w umowie, że zakup zdjęcia został ujęty w cenie strony. W przypadku gdy zamawiający chce, aby agencja zakupiła dużo drogich zdjęć, dla uniknięcia obecności klauzul niedozwolonych można uzgodnić stawkę za usługę, tj. za wyszukanie i dobór odpowiednich fotografii do projektu, a nie za same zdjęcia.
Zakup to nie wszystko
Należy też pamiętać, że stworzenie strony WWW określone jest wieloma regulacjami prawnymi, wśród nich tymi dotyczącymi majątkowych praw autorskich. Co do zasady służą one autorowi. Oznacza to, że agencja, która tworzy stronę, powinna zadbać o umieszczenie w umowie klauzuli o przeniesieniu praw majątkowych na określonych polach eksploatacji lub też udzielić licencji do korzystania z serwisu internetowego firmie zlecającej wykonanie go.
Warto, by w kontrakcie zostało jasno sprecyzowane, czy zamawiający po wykonaniu serwisu WWW przez agencję będzie mógł zlecać prace nad nim kolejnym agencjom, wykorzystywać elementy graficzne w innych materiałach marketingowych czy też powielać serwis (np. na potrzeby innych otwieranych spółek). Ważna kwestia to także art. 43 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631), mówiący, że za przeniesienie praw autorskich czy też udzielenie licencji twórcy przysługuje wynagrodzenie (przy czym może być ono zawarte w cenie wykonania strony, jeśli tak będzie wynikać z umowy).
Co wybrać
Obecnie standardem jest wdrażanie stron internetowych z systemem do edycji treści - CMS (ang. Content Management System). Jedne agencje oferują system autorski, inne - z wykorzystaniem oprogramowania open source, a niektóre - oba te rozwiązania. Wiele firm nie wie, że wykorzystanie systemu open source pozwala na przekazanie przez agencję praw autorskich do całego utworu, jakim jest strona internetowa.
W Polsce utarło się przekonanie, że rozwiązania autorskie są bezpieczniejsze. Często agencje reklamują swój system, twierdząc, że jest on bezpieczniejszy niż dostępne na rynku systemy open source udostępniane na bezpłatnej licencji. Jest to najczęściej nieprawdą. Nieświadomi przedsiębiorcy zlecają wykonanie stron takim agencjom w przeświadczeniu, że wybierają lepsze rozwiązanie. Nic bardziej mylnego.
Warto wziąć pod uwagę to, że jeśli agencja interaktywna zatrudnia kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt osób (wśród nich jest np. kilku lub kilkunastu programistów), to system autorski nie dorówna systemowi open source. Systemy open source udostępniane są na bezpłatnej licencji, a zastosowanie otwartego kodu pozwala na udoskonalanie oraz rozwój ich przez setki czy nawet tysiące specjalistów i programistów na całym świecie. Dzięki temu oprogramowanie jest nowoczesne, bezpieczne, stabilne, przetestowane w różnych okolicznościach, bardziej intuicyjne i przyjazne w obsłudze.
Dodatkowo w razie potrzeby takiemu przedsiębiorcy, który ma stronę zbudowaną w systemie typu open source, łatwiej zlecić jej rozbudowę innemu podmiotowi. Jeśli zaś wykorzystano system autorski, to inne agencje nie chcą się podjąć prac z uwagi na ukryte błędy i brak dostępnej dokumentacji.
Kolejną istotną sprawą jest, o czym nie wiedzą zleceniodawcy, że ten sam system typu open source (np. Drupal, Joomla, Contao czy Typo3, Wordpress) może być lepiej lub gorzej wdrożony w zależności od agencji i programisty. Warto zapamiętać, że łatwość edycji własnej strony nie zależy tylko od wyboru CMS, ale także od profesjonalnego wdrożenia i konfiguracji systemu. Niestety najczęściej jest tak, że taniej znaczy gorzej, ponieważ odpowiednie wdrożenie i konfiguracja wymagają czasu.
Słowniczek
(ang. Content Management System) - system zarządzania treścią, który umożliwia łatwą edycję treści na stronie przez redakcyjny personel nietechniczny (tj. zarządzanie pełną strukturą stron, dodawanie, przenoszenie i usuwanie stron i tekstów; tworzenie nowych kategorii, podkategorii, zarządzanie plikami, zdjęciami i materiałami multimedialnymi). Zarządzanie zawartością serwisu internetowego odbywa się za pomocą prostych w obsłudze interfejsów użytkownika.
- systemy do zarządzania treścią, udostępniane na licencji pozwalającej każdemu dowolnie użytkować, modyfikować i redystrybuować kod. Aplikacje typu open source mają nieszyfrowany kod, dzięki czemu każdy ma do niego dostęp. W związku z tym są udoskonalane przez specjalistów z całego świata, przez co są nowoczesne, stabilne, bezpieczne i przetestowane, przyjazne i intuicyjne w obsłudze.
- serwis internetowy, zwany potocznie także bankiem zdjęć, z bazą fotografii, do których prawa można zakupić na zasadzie licencji. Jest to źródło dostępnych po niewygórowanych cenach obrazów, grafik oraz klipów wideo na licencji royalty free (licencjobiorca uiszcza opłatę raz, zyskując prawo do wielokrotnego użycia tych dóbr bez konieczności wnoszenia tantiem) różnych artystów, projektantów grafiki. Zdjęcia te wykorzystywane są najczęściej na stronach WWW, billboardach, plakatach, w katalogach, ulotkach, reklamie czy prasie.
@RY1@i02/2013/092/i02.2013.092.21500030b.802.jpg@RY2@
Michał Hryniszyn, agencja marketingu internetowego Migomedia
Michał Hryniszyn
agencja marketingu internetowego Migomedia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu