Będzie wiadomo, jak przesyłać dane do USA
Europejska Rada Ochrony Danych powołała specjalną grupę roboczą, która ma wypracować zalecenia dotyczące transferu danych osobowych do USA.
Dotychczas odbywał się on w oparciu o „Privacy Shield” („Tarcza Prywatności”), czyli zatwierdzony przez Komisję Europejską program mający gwarantować adekwatną ochronę danych. Tyle że program ten już nie działa – austriacki prawnik Max Schrems doprowadził przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej do stwierdzenia jego nieważności ze względu na zbyt łatwy dostęp amerykańskich służb do tych danych (sprawa C-311/18). Przestała więc istnieć główna podstawa prawna do przesyłania danych za ocean. Co więcej, we wspomnianym wyroku TSUE podał też w wątpliwość możliwość zastosowania innej podstawy, czyli standardowych klauzul umownych.
Mimo tego orzeczenia dane są wciąż przesyłane do USA. To zaś stało się podstawą 101 skarg skierowanych przeciwko firmom z państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Trafiły one do organów z różnych państw, ale Europejska Rada Ochrony Danych poinformowała o powołaniu specjalnej grupy roboczej, która ma zająć się ich zbadaniem. Chodzi o wypracowanie jednolitego podejścia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.