Francja nie czeka na Unię z regulowaniem sieci
Paryż dąży do ustanowienia własnego prawa dla Big Techów, wyprzedzając europejskie rozwiązania. W Polsce na podobny scenariusz naciska Ministerstwo Sprawiedliwości
Francja nie czeka na europejską regulację odpowiedzialności platform internetowych za zamieszczane na nich nielegalne treści. Rząd w Paryżu przygotował poprawkę do ustawy o „wartościach republikańskich” mającą na celu walkę z mową nienawiści w sieci. Zmiana umożliwi m.in. nakładanie na Big Techy (firmy takie jak Facebook czy Google) kar finansowych o wartości do 6 proc. ich rocznego globalnego dochodu. Komisja Europejska potwierdziła nam, że Paryż zwrócił się już do niej o notyfikowanie swoich przepisów. Francuska ustawa ma być stosowana do czasu wejścia w życie rozwiązań unijnych.
Unia w grudniu ub.r. zaproponowała dwa projekty: akt o usługach cyfrowych (DSA) i akt o rynkach cyfrowych (DMA). By zmiany zaczęły obowiązywać, Unię Europejską czeka jednak żmudny proces legislacyjny. Komisja Europejska zakłada, że nowe prawo wejdzie w życie z końcem 2023 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.