Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Google ma kłopoty w Niemczech

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Informatyka

Automatyczny podpowiadacz Googlea narusza prawa osobiste - uznali we wtorek niemieccy sędziowie. Podobne wyroki zapadły wcześniej we Francji, w Japonii i we Włoszech.

Chodzi o wprowadzoną przez Googlea w 2009 r. funkcję "autocomplete", która automatycznie uzupełnia części składowe poszukiwanego pojęcia w internecie. Gdy wbijamy jakieś hasło do wyszukiwarki, próbuje ona odgadnąć, jakiej informacji potrzebujemy i w pasku zapytania podsuwa automatyczne podpowiedzi. Także takie, które mogą kogoś oczernić. Tak było w przypadku pewnego niemieckiego przedsiębiorcy, który pozwał Googlea za to, że automatyczny uzupełniacz dodawał do jego nazwiska pojęcia "scjentologia" i "oszustwo". We wtorek niemiecki sąd najwyższy stanął po stronie powoda. Sędziowie uznali, że "autocomplete" narusza prywatność i dobre imię przedsiębiorcy, i nakazali firmie usunąć niefortunne uzupełnienia. Ich zdaniem Google powinien podjąć środki zaradcze, by zapobiec naruszaniu praw osobistych osób trzecich.

Podobne problemy z Googleem ma także Bettina Wulff, żona byłego prezydenta Niemiec. W jej przypadku "autocomplete" podpowiada hasła sugerujące, że kobieta ma powiązania z półświatkiem. Skarga wniesiona przez Bettinę Wulff czeka na rozstrzygnięcie sądu. Google we wszystkich przypadkach broni się, twierdząc, że nie ma wpływu na to, jakie pojęcia podpowiada wyszukiwarka. "Autocomplete" wynika bowiem z algorytmu pojęć najczęściej szukanych przez innych użytkowników w związku z danym hasłem.

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.