Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nierzetelny przedsiębiorca dłużej chroniony przed wierzycielami

2 października 2013

Wyłączenie ustawowej możliwości zawieszenia postępowania upadłościowego umożliwia niesolidnym dłużnikom jego wstrzymanie

Postępowanie upadłościowe ze swej istoty powinno być przeprowadzone jak najszybciej. Szczególnie wtedy, gdy ma na celu zawarcie układu, i gdzie szybkość postępowania przesądza w ogóle o jego celowości. Zawieszenie postępowania nie służy temu celowi. Dlatego też ustawodawca wykluczył w ustawie - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. z 2003 r. nr 60, poz. 535 z późn. zm., dalej: p.u.i.n.) możliwość zawieszenia postępowania (art. 35 i 229 p.u.i.n.). Przypuszczalnie nieoczekiwanie dla samych twórców prawa upadłościowego rygoryzm ten złamany został art. 282 p.u.i.n., zgodnie z którym nie można zwołać zgromadzenia wierzycieli w celu głosowania nad układem, jeżeli suma spornych wierzytelności przekracza 15 proc. ogólnej sumy wierzytelności.

Przepis ten ma charakter kategoryczny i jako wyjątek od zasady, że w zgromadzeniu biorą udział wszyscy wierzyciele, którzy zgłosili swe wierzytelności sędziemu komisarzowi, nie może być interpretowany rozszerzająco. Gdy więc zaistnieje sytuacja, że sporne wierzytelności przekroczą wspomniane 15 proc. ogólnej sumy wierzytelności, zgromadzenia wierzycieli w celu zawarcia układu zwołać nie można. Powstaje pytanie, co dalej? Wszak wyjaśnianie spornych zobowiązań może trwać latami. Na pytanie, co dzieje się w takiej sytuacji z postępowaniem mającym na celu zawarcie układu, obowiązujące przepisy p.u.i.n. wraz z odesłaniami do kodeksu postępowania cywilnego odpowiedzi nie przynoszą.

W razie zaistnienia takiej sytuacji należy więc czekać, aż wierzytelności te przestaną być sporne. Nie można bowiem z tego powodu ani umorzyć postępowania upadłościowego (art. 361 p.u.i.n. jednoznacznie to wyklucza), ani zmienić postanowienia o upadłości z możliwością zawarcia układu na upadłość obejmującą likwidację majątku dłużnika. Paradoksalnie więc przepisy p.u.i.n. z jednej strony wykluczają zawieszenie postępowania upadłościowego, z drugiej zaś zezwalają na zatrzymanie procedury na czas nieokreślony z tego powodu, iż wierzytelności sporne przekraczają 15 proc. ich ogólnej sumy.

Zgodzić się wobec tego należy, że rozwiązanie takie jest sprzeczne z celami, jakie w wyniku upadłości z możliwością zawarcia układu mają być osiągnięte. Zwłoka i wydłużenie ponad przeciętną miarę tego postępowania może bowiem zniweczyć jego cel zasadniczy, tj. restrukturyzację zobowiązań i w jej wyniku zaspokojenie wierzycieli upadłego w wyższym stopniu niż w wypadku likwidacji jego przedsiębiorstwa.

Skoro więc szybkość postępowania ma tu znaczenie rozstrzygające, to niezrozumiałe i wręcz nieracjonalne jest, iż w sytuacji wyżej opisanej ustawodawca dopuścił do możliwości faktycznego wstrzymania (zatrzymania) biegu postępowania na czas trudny do przewidzenia i bez procesowych możliwości przerwania tego stanu rzeczy.

Co więcej, w sytuacji utrzymującego się spowolnienia gospodarczego należy się liczyć, iż z takiej możliwości wstrzymania postępowania upadłościowego - de facto wydłużenia okresu ochronnego przed wierzycielami - zechcą skorzystać nierzetelni przedsiębiorcy. W swej działalności nadzorcy sądowego zetknąłem się już z takimi przypadkami. Co istotne, także nadzorca sądowy w ramach przysługujących mu uprawnień takich nierzetelnych praktyk upadłego zatrzymać nie może. Wystarczy więc, że przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu upadły zaprzeczy nawet oczywiste wierzytelności, zmuszając tym samym wierzycieli do wytoczenia mu sporów sądowych lub postępowań administracyjnych.

Na etapie postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości sporne wierzytelności zasadniczo nie są brane pod uwagę. Sąd ogłasza więc upadłość z możliwością zawarcia układu i od tego momentu upadły korzysta z ochrony przed wierzycielami. Natomiast to, ile ma spornych wierzytelności, będzie można stwierdzić dopiero na etapie ustalenia listy wierzytelności. Jeżeli przekroczą 15 proc., wówczas postępowanie należy wstrzymać i czekać, aż przestaną przekraczać ów odsetek. Dłużnik może w tym czasie np. nie spłacać długów objętych układem. Nie musi też bać się ich egzekucji, gdyż wszczęte egzekucje podlegają na tym etapie zawieszeniu, a nowych wszczynać nie można.

Aby do takiego wykorzystywania prawa nie dochodziło, wystarczy zmienić art. 361 p.u.i.n. w ten sposób, że sąd umorzy postępowanie upadłościowe prowadzone w celu zawarcia układu, jeżeli suma spornych wierzytelności przekroczy 15 proc. ogólnej sumy wierzytelności. Innego wyjścia z tej patowej sytuacji nie widzę.

Przewlekanie postępowania układowego niweczy jego zasadniczy cel

Adam L. Kalus

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.