Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak odblokować zysk zatrzymany w spółce

7 czerwca 2016
Ten tekst przeczytasz w 42 minuty

Przeznaczenie go na fundusz zapasowy lub na podwyższenie wynagrodzeń dla członków zarządu na etatach narusza dobry obyczaj. Pokrzywdzeni wspólnicy mogą żądać uchylenia uchwały przez sąd

Sytuacja, kiedy część wspólników podejmuje decyzję o przeznaczeniu zysku na fundusz zapasowy, pozbawiając dywidendy wspólników mniejszościowych, nie należy do rzadkości. Taki właśnie problem ma jeden z czytelników.

- Posiadam mniejszościowy udział w spółce z o.o. Pozostali jej udziałowcy są zatrudnieni w jej zarządzie i otrzymują z tego tytułu wynagrodzenie. Zgromadzenie Wspólników podjęło uchwałę, na mocy której postanowiono, że zysk za 2015 r. przekazano na fundusz zapasowy. Zadecydowano także o ponad dwukrotnym podwyższeniu wynagrodzenia członkom zarządu. Nie zgadzam się z tą uchwałą. Pozbawiono mnie wypłaty dywidendy, przez co nie mam żadnych korzyści z tytułu udziału w spółce. Moim zdaniem nie jest też uzasadnione tak wysokie podwyższenie apanaży za pracę w zarządzie firmy. Co mogę zrobić? - pyta czytelnik.

Przepisy, a także ukształtowana w ostatnich latach linia orzecznicza - biorą w obronę osoby znajdujące się w podobnej sytuacji. Czytelnik nie jest więc na straconej pozycji.

Możliwość zaskarżenia

Uchwałę tę można zaskarżyć do sądu na podstawie art. 249 kodeksu spółek handlowych (dalej: k.s.h.). Zgodnie z tym przepisem uchwała wspólników sprzeczna z umową spółki bądź dobrymi obyczajami i godząca w interesy spółki lub mająca na celu pokrzywdzenie wspólnika może być zaskarżona w drodze wytoczonego przeciwko spółce powództwa o jej uchylenie. [ramka]

Przeznaczenie zysku za 2015 r. na fundusz zapasowy spółki narusza dobry obyczaj nakazujący przyzwoite zachowanie w stosunkach pomiędzy wspólnikami. Uchwała została podjęta z zamiarem pokrzywdzenia czytelnika jako wspólnika mniejszościowego. Należy bowiem zauważyć, że pozostali wspólnicy uzyskują korzyści z działalności spółki, ale nie z dywidendy, lecz z faktu zatrudnienia w zarządzie spółki. Pogląd powyższy potwierdza m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 26 marca 2009 r. (sygn. akt V ACa 49/09, OSA 2010/7/19), w którym stwierdzono, że najczęściej pokrzywdzenie wspólnika polega na podejmowaniu uchwał, które są powzięte w interesie wspólników większościowych przy jednoczesnym wyrządzeniu szkody albo pozbawieniu korzyści wspólnika mniejszościowego.

Kolizja aktów korporacyjnych

Sprzeczność uchwały z umową spółki należy oceniać, biorąc pod uwagę poszczególne jej postanowienia, jak również umowę jako całość, zawartą w określonym celu. Niezgodność ta może dotyczyć sposobu powzięcia uchwały, np. podjęcie jej mimo braku kworum ustanowionego w umowie spółki albo inną większością głosów aniżeli wymagana. Sprzeczność może zachodzić także co do samej treści uchwały, np. gdy powołuje się nią członka zarządu, podczas gdy umowa spółki przekazuje kompetencję w tym zakresie radzie nadzorczej.

Nie każde jednak naruszenie umowy spółki uzasadnia uchylenie uchwały. W przypadku naruszenia przewidzianych w umowie spółki formalnych warunków dotyczących zwołania zgromadzenia wspólników, sposobu obradowania i podejmowania uchwał uchylenie aktu jest uzasadnione tylko wtedy, gdy stwierdzone uchybienia mogły mieć wpływ na jego treść.

W orzecznictwie prezentowane były odmienne stanowiska co do tego, czy sprzeczność uchwały z umową spółki jest samodzielną przesłanką uchylenia tego aktu, czy też dodatkowo musi godzić w interes spółki lub ma na celu pokrzywdzenie wspólnika. Spór ten ostatecznie przesądził Sąd Najwyższy, który w uchwale z 10 marca 2016 r. (sygn. akt III CZP 1/16) stwierdził, że sprzeczność uchwały wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z umową spółki nie jest samodzielną przesłanką uzasadniającą uwzględnienie powództwa o uchylenie tej uchwały (art. 249 par. 1 k.s.h.).

Postępowanie nie dość przyzwoite

Kolejną przesłanką uchylenia uchwały jest jej sprzeczność z dobrymi obyczajami. Z orzecznictwa wynika, że pojęcie "dobre obyczaje" oznacza takie zachowania, które wpływają pozytywnie na funkcjonowanie spółki oraz otoczenie gospodarcze. Jest to, ogólnie rzecz ujmując, przyzwoite postępowanie, które uwzględnia w odpowiednim stopniu różne interesy służące wszystkim w korporacji.

Pojęcie dobrych obyczajów odnosi się nie tylko do uczciwości kupieckiej - skierowanej na zewnątrz funkcjonowania tego podmiotu (w stosunku do innych uczestników obrotu gospodarczego), ale przede wszystkim do stosunków wewnętrznych w spółce, w tym relacji pomiędzy wspólnikami. Naruszanie dobrych obyczajów pozwala na uchylenie wadliwości powziętych uchwał, w przypadku gdyby były one formalnie zgodne z przepisami prawa oraz postanowieniami umowy spółki, jednak godziły w jej interesy lub miały na celu pokrzywdzenie wspólnika (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 1 kwietnia 2014 r., sygn. akt I ACa 91/14, LEX nr 1493794).

Przykładowo za sprzeczną z dobrymi obyczajami należy uznać uchwałę o udzieleniu zarządowi spółki absolutorium z wykonania obowiązków w roku obrotowym, w sytuacji gdy ten nie podejmował jakichkolwiek działań zmierzających do wznowienia przez firmę działalności gospodarczej, co skutkowało brakiem przychodów, a tym samym koniecznością ponoszenia wydatków dalszego jej utrzymywania, kosztem malejącego majątku spółki (wyrok SA w Warszawie z 10 maja 2013 r., sygn. akt VI ACa 157/12, LEX nr 1342422).

Z orzecznictwa wynika, że by zaskarżyć uchwałę na mocy art. 249 par. 1 k.s.h. - wskazując na sprzeczność uchwały z dobrymi obyczajami - nie trzeba jednocześnie wykazywać, że ma ona na celu pokrzywdzenie mniejszościowego wspólnika (wyrok SA w Gdańsku z 20 maja 2015 r., sygn. akt I ACa 27/15, LEX nr 1770655).

Z orzecznictwa wynika także, że sytuacja godzenia w interesy spółki wystąpi np. wówczas, gdy podejmowane są działania, które powodują uszczuplenie majątku spółki, ograniczają jej zysk, naruszają jej dobre imię, chronią interesy osób trzecich kosztem interesów firmy. Uchwała spełnia tę przesłankę, gdy została podjęta przez wspólników ze świadomością, że jej wykonanie w ujemny sposób wpłynie na sferę interesów spółki, czy to przez pomniejszenie jej majątku z korzyścią dla wspólników, czy też przez uniemożliwienie spółce rozwoju prowadzonego przez nią przedsiębiorstwa (wyrok SA w Krakowie z 20 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 1231/12).

Ponadto godzi w interesy spółki uchwała, która powoduje swą treścią zerwanie więzi kooperacyjnych z klientami, obniża ich zaufanie, ujawnia tajemnice kooperantów itd. Te wszystkie uchwały, które nawet pośrednio przez naruszenie czyichś interesów powodują naruszenie interesów spółki, objęte są normą art. 249 k.s.h. (wyrok SA w Szczecinie z 31 października 2013 r., sygn. akt I ACa 497/13, Legalis nr 1241624).

Pogorszenie sytuacji

Powszechnie się przyjmuje, że pokrzywdzenie wspólnika ma miejsce wtedy, gdy w wyniku uchwał jego pozycja w spółce się osłabia, co może wiązać się z pogorszeniem jego sytuacji udziałowej bądź osobistej. Może to polegać na odebraniu praw lub zwiększeniu obowiązków, odnosić się do jego pozycji w firmie, naruszać zasadę równouprawnienia.

Uchwała może być uznana za krzywdzącą zarówno wówczas, gdy cel taki istniał w czasie jej podejmowania, jak i wtedy, gdy nie było takiego zamiaru, jednak treść aktu jest taka, że jej wykonanie doprowadziło do pokrzywdzenia (wyrok SA w Krakowie z 28 grudnia 2012 r., sygn. akt I ACa 1269/12, Legalis nr 726602).

Jak wskazał SA w Szczecinie w wyroku z 3 września 2015 r. (sygn. akt I ACa 307/15, LEX nr 1957386), ocena, czy uchwała ma na celu pokrzywdzenie wspólnika, musi być przeprowadzona w formie odpowiedzi na pytanie: czy podjęto ją po to, by pozycję tę osłabić i w ten sposób doprowadzić do jego poszkodowania przejawiającego się także w skali korzyści finansowych, jakie wiążą się z tą pozycją.

Przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z 10 lipca 2009 r. (sygn. akt II CSK 91/09, LEX nr 786671) uznał, że pokrzywdzenie wspólnika w rozumieniu art. 249 par. 1 k.s.h. ma miejsce wtedy, gdy uchwałą o podziale zysku w spółce z o.o. (prężnie działającej) przeznaczono prawie cały zysk na jej kapitał zapasowy (tak też SN w wyroku z 6 marca 2009 r., sygn. akt II CSK 522/08, LEX nr 494003).

Powództwo o uchylenie uchwały wspólników należy wnieść w terminie miesiąca od dnia otrzymania wiadomości o uchwale, nie później jednak niż w terminie sześciu miesięcy od dnia powzięcia uchwały.

Kto może wnieść pozew

Prawo do wytoczenia powództwa o uchylenie uchwały wspólników przysługuje:

zarządowi, radzie nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz poszczególnym ich członkom;

wspólnikowi, który głosował przeciwko uchwale, a po jej powzięciu zażądał zaprotokołowania sprzeciwu;

wspólnikowi bezzasadnie niedopuszczonemu do udziału w zgromadzeniu wspólników;

wspólnikowi, który nie był obecny na zgromadzeniu - jedynie w przypadku wadliwego zwołania zgromadzenia wspólników lub też powzięcia uchwały w sprawie nieobjętej porządkiem obrad;

wspólnikowi, którego pominięto przy głosowaniu lub który nie zgodził się na głosowanie pisemne albo też który głosował przeciwko uchwale i po otrzymaniu wiadomości o niej w terminie dwóch tygodni zgłosił sprzeciw - w przypadku pisemnego głosowania.

OPINIA EKSPERTA

Kłopot z wyegzekwowaniem wyroku

@RY1@i02/2016/108/i02.2016.108.215000700.802.jpg@RY2@

Rafał Krzyżak adwokat w kancelarii prawnej D.Dobkowski sp. k., stowarzyszonej z KPMG w Polsce

Wbrew obiegowej opinii wynikającej z długoletniego przekonania popartego praktyką, że decyzje organów spółki w sferze biznesowej nie podlegają ocenie oraz kontroli sądowej - w ostatnich latach wyraźnie zarysowała się linia orzecznicza idąca w odmiennym kierunku. Sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy niejednokrotnie już stwierdziły, że uchwała zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia) zatrzymująca zysk w spółce w określonych okolicznościach może być uznana za rażąco sprzeczną z dobrymi obyczajami i mającą na celu pokrzywdzenie wspólników (akcjonariusza) - z istoty rzeczy w tym wypadku - mniejszościowego.

Co istotne, z praktycznego punktu widzenia roszczenie o uchylenie tego typu uchwały bywa już na tyle dla sądów oczywiste, że powództwo w tym zakresie jest zabezpieczane, np. poprzez zakazanie stronie pozwanej (spółce) rozporządzania kwotą zysku za rok finansowy, którego dotyczy proces. Jednak sam wyrok przyznający rację pokrzywdzonemu udziałowcowi nie przekłada się na realną możliwość otrzymania konkretnej kwoty dywidendy.

Nie sposób nie dostrzec tu ewidentnej logicznej i systemowej niespójności. Z jednej strony sąd widzi podstawę do stwierdzenia, że określone prawno-finansowe posunięcie spółki jest bezprawne w szerokim tego słowa znaczeniu, a z drugiej, na pierwszy rzut oka przynajmniej, obecna regulacja pozostawia pokrzywdzonego uczestnika spółki kapitałowej bez żadnej rekompensaty.

Naturalnie uprawnione jest przypuszczenie, że taka sytuacja w praktyce stosowania prawa nie będzie trwać wiecznie i obecnie rozważane oraz dyskutowane są w środowiskach eksperckich sposoby na sformułowanie już w obecnym stanie prawnym pozytywnego roszczenia, które pozwoli wspólnikowi mniejszościowemu na efektywne uzyskanie udziału w zysku, co niewątpliwie jest jedną z konstytutywnych cech spółki handlowej. Nie byłoby też dziwne, gdyby już zapadały wyroki zasądzające od spółek na rzecz mniejszościowych udziałowców kwoty odpowiadające ich uprawnieniu do dywidendy.

Inną drogą na przełamanie impasu w tego typu sprawach byłoby uprzednie prawidłowe wynegocjowanie oraz sformułowanie zapisów umowy spółki (statutu) w zakresie podziału zysku, o czym z reguły się nie myśli przy zawieraniu spółki, a co wprost jest dopuszczalne na podstawie art. 191 par. oraz art. 347 par. 3 k.s.h.

Z punktu widzenia wspólnika mniejszościowego szczególnie regulacja w spółce z o.o. wygląda korzystnie, biorąc pod uwagę, że dokument założycielski, określając sposób podziału zysku, może wyraźnie przesądzać, iż wspólnicy mają prawo do dywidendy w określonej (np. procentowo) kwocie w wypadku zatwierdzenia przez zgromadzenie wspólników sprawozdania finansowego spółki wykazującego zysk z prowadzonej w danym roku obrotowym działalności spółki (wyrok Sądu Najwyższego z 29 września 2004 r., sygn. akt II CK 539/03). W tej sytuacji samo zatwierdzenie sprawozdania finansowego, którego jako ustawowego obowiązku trudno na dłużą metę uniknąć, kreuje po stronie wspólnika roszczenie o wypłatę określonej kwoty bez konieczności podejmowania odrębnej uchwały o podziale zysku.

Podobne rozwiązanie w spółce akcyjnej jest już dyskusyjne, choć nie brakuje jego zwolenników, a to z uwagi na art. 395 par. 2 pkt 2 k.s.h., który - inaczej niż art. 231 par. 2 pkt 2 k.s.h. - nie przewiduje wyłączenia kompetencji walnego zgromadzenia do podjęcia decyzji o podziale zysku.

Leszek Jaworski

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 249 par. 1, art. 250, art. 251 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1030 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.