Pieniądze od upadłej firmy należą się bez zwłoki
Odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem zwolnienia z pracy powinno być wypłacone przez syndyka z bieżących środków upadłego pracodawcy.
Na wokandę Sądu Najwyższego trafiła nietypowa sprawa pracownika upadłego klubu tenisowego z miasta S. Niesłusznie zwolniono go z pracy, co zostało wykazane przed sądem. Problem w tym, że w pozwie żądał przywrócenia do pracy. Sąd zaś uznał – biorąc pod uwagę sytuację klubu i fakt, że toczy się już postępowanie upadłościowe, obejmujące likwidację majątku bankruta, że zamiast tego należy mu się jedynie odszkodowanie w kwocie równiej 3-miesięcznej pensji.
Możliwość taką przewiduje art. 45 par. 2 k.p. Skoro pracownikowi syndyk – bo już nie sam pracodawca – miał wypłacić odszkodowanie, powstała kwestia – jak tą należność zakwalifikować? Czy można ją wypłacić z bieżących środków bankruta, czy jednak wciągnąć na listę wierzycieli upadłego klubu? Sądy I i II instancji stwierdziły, że powinno się zapłacić z bieżących środków upadłego, czyli wierzytelność niesłusznie zwolnionego musi być uregulowana bez wciągania na listę wierzycieli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.