Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Dotknięci COVID-19 mogą wniosku o upadłość nie składać, ale...

27 kwietnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Skorzystać z dobrodziejstwa specustawy mogą tylko ci przedsiębiorcy, których stan niewypłacalności powstał w okresie epidemii oraz na skutek sytuacji związanej z koronawirusem. Ci, którzy sądzą inaczej i będą zwlekać, mogą wpaść w jeszcze większe tarapaty

Przedsiębiorcy, którzy utracili dochody z powodu ograniczeń związanych z pandemią, postulowali, by zawiesić bieg terminu przedawnienia na zgłoszenie wniosku o upadłość. Argumentowali to m.in. tym, że trudna sytuacja finansowa może być przejściowa, a poza tym złożenie wniosku w czasie, gdy sądy działają mniej sprawnie, jest utrudnione. Ustawodawca w ramach tarczy antykryzysowej 2.0 spełnił ten postulat: zawiesił bieg terminu na złożenie wniosku o upadłość (dodając art. 15zzra do ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374; ost.zm. Dz.U. poz. 695).

Jednakże wbrew obiegowym poglądom nie jest to uniwersalna zasada. Trzeba tu być precyzyjnym – przepisy specustawy rzeczywiście zawieszają bieg 30-dniowego terminu na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, ale tylko w jednym przypadku. Dotyczy to wyłącznie tych przedsiębiorców, którzy popadli w stan niewypłacalności, spełniając łącznie dwa warunki: po pierwsze, wskutek COVID-19, a po drugie, miało to miejsce w czasie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii. Innymi słowy, z ustawowego zwolnienia skorzystać mogą te podmioty, za podstawy upadłości których w pełni odpowiada koronawirus.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.