Zakaz prowadzenia firmy wyklucza z biznesu na lata. Kiedy grozi przedsiębiorcy?
Znany biznesmen z branży filmowej został w ubiegłym miesiącu prawomocnie objęty ośmioletnim zakazem prowadzenia działalności gospodarczej. To następstwo postanowienia sądu upadłościowego, który uznał, że po ogłoszeniu upadłości spółki nie współpracował on z syndykiem. Choć nie jest to wyrok karny, skutki zakazu są równie dotkliwe – przedsiębiorca traci prawo do kierowania biznesem, pełnienia funkcji w spółkach i zawierania w ich imieniu umów. Kiedy jeszcze sąd może wykluczyć z obrotu gospodarczego i jak uniknąć takiego scenariusza?
Odpowiedzi dostarcza prawo upadłościowe. To w nim właśnie są uregulowane postępowania, w których sąd upadłościowy może wykluczyć przedsiębiorcę lub menedżera z obrotu gospodarczego, zakazując mu prowadzenia działalności gospodarczej. Taki zakaz jest reakcją na niewłaściwe postępowanie dłużników lub ich reprezentantów w obliczu ich niewypłacalności albo już po ogłoszeniu upadłości. Najczęściej powodem jego orzeczenia jest niezłożenie w ustawowym terminie wniosku o ogłoszenie upadłości. Wynosi on 30 dni od stwierdzenia niewypłacalności.
Podstawy orzeczenia
Niewypłacalnym dłużnikiem jest ten, który utracił zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych albo którego zobowiązania przewyższają wartość majątku i stan ten utrzymuje się od ponad dwóch lat. Może się też zdarzyć, że zakaz zostanie orzeczony mimo terminowo zgłoszonego wniosku o ogłoszenie upadłości. Tak będzie, jeśli niewypłacalność była następstwem celowego działania lub rażącego niedbalstwa dłużnika lub jego reprezentantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.