Przedsiębiorstwa mogą znacznie zminimalizować ryzyko możliwości wrogiego przejęcia
Wrogie przejęcie może stanowić zagrożenie dla bytu spółki i zatrudnionych w niej pracowników. Jednak ryzyko związane z wrogim przejęciem można w sposób legalny znacznie ograniczyć.
W kodeksie spółek handlowych nie ma definicji wrogiego przejęcia spółki kapitałowej. Generalnie jednak przyjmuje się, że pod tym pojęciem kryją się działania osób trzecich, podejmowane bez wiedzy, a niekiedy też wbrew woli dotychczasowych akcjonariuszy czy udziałowców spółki. W wyniku takich działań dochodzi do przejścia własności akcji (udziałów) na osoby trzecie, skutkującym zmianą kontroli nad spółką.
Wrogie przejęcie może stanowić zagrożenie dla spółki i zatrudnionych w niej pracowników. Przy tzw. kontrolowanych przejęciach z reguły zawierane są umowy inwestycyjne określające zobowiązania inwestora wobec spółki czy też pakiety socjalne gwarantujące pracownikom określone warunki zatrudnienia. W przypadku natomiast wrogiego przejęcia porozumienia takie nie występują. Dlatego też spółka musi liczyć się np. z możliwością ograniczenia lub zmiany działalności, a także ze zmianami kadrowymi.
W celu zminimalizowania ryzyka związanego z możliwością utraty kontroli w wyniku wrogiego przejęcia warto więc stworzyć w spółce mechanizmy, które umożliwią kontrolę obrotu akcjami (udziałami). Najprostszą formą jest wprowadzenie do statutu (umowy spółki) zapisów ograniczających możliwość rozporządzania akcjami (udziałami).
Zarówno w przypadku spółek z o.o., jak i akcyjnych - z wyłączeniem spółek akcyjnych dopuszczonych są do obrotu giełdowego - można ograniczyć rozporządzanie akcjami lub udziałami w taki sposób, że dokonanie takiej czynności uzależnia się od zgody spółki.
Warunkiem posiadania przez spółkę takich uprawnień jest to, aby statut lub umowa spółki przewidywały taką możliwość. Istota ograniczenia w rozporządzaniu akcjami (z tym że może to dotyczyć wyłącznie akcji imiennych) lub udziałami sprowadza się do tego, że każdy akcjonariusz zamierzający zbyć swoje akcje (udziały), musi powiadomić o tym spółkę, która w takim przypadku ma prawo wyrazić lub odmówić wyrażenia zgody na przeprowadzenie transakcji.
Odmowa udzielenia przez spółkę zgody na zbycie przez udziałowca akcji (udziałów) na rzecz określonego podmiotu nie oznacza jednak, że akcjonariusz ten w ogóle nie może zbyć swoich akcji (udziałów). Jeżeli spółka odmawia zgody na przeniesienie akcji (udziałów), to wówczas powinna wskazać innego nabywcę. Jeśli spółka nie wypełni wymogów wynikających z przepisów, to akcjonariusz może zbyć swoje akcje (udziały) bez ograniczeń.
Krzysztof Tomaszewski
krzysztof.tomaszewski@infor.pl
OPINIA
@RY1@i02/2009/183/i02.2009.183.183.013c.001.jpg@RY2@
Wojciech Ostrowski, radca prawny, wspólnik w Kancelarii Prawniczej Rachelski i Wspólnicy
radca prawny, wspólnik w Kancelarii Prawniczej Rachelski i Wspólnicy
Można też zastosować inne formy kontroli nad obrotem akcjami (udziałami). Dodatkową formą zmniejszenia ryzyka przed wrogim przejęciem jest przyznanie dotychczasowym wspólnikom prawa pierwokupu lub innego prawa pierwszeństwa do nabycia akcji (udziałów) przeznaczonych do zbycia.
Aby dotychczasowi akcjonariusze mogli skorzystać z takiego prawa, taka możliwość powinna wynikać ze statutu (umowy spółki) lub też z odrębnej umowy. Jednocześnie warto zdawać sobie sprawę, że nie da się stworzyć takiego mechanizmu, który w sposób całkowity wyeliminuje ryzyko wrogiego przejęcia. Nie jest bowiem możliwe całkowite pozbawienie udziałowców lub akcjonariuszy prawa do obrotu akcjami (udziałami) ani też wyeliminowanie innych zdarzeń (np. takich jak postępowania egzekucyjne), w wyniku których może dojść do niekontrolowanego przejścia własności akcji (udziałów).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu