Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Używanie logo znanego producenta w działalności firmy

Ten tekst przeczytasz w 32 minuty

Posługiwanie się przez sprzedawców znakami towarowymi producentów odzieży jest dopuszczalne, jeśli dotyczy towarów wprowadzonych na rynek Europejskiego Obszaru Gospodarczego przez właściciela znaku lub za jego zgodą, a jednocześnie nie szkodzi reputacji znaku

Czy właściciel sklepu odzieżowego, który sprzedaje legalnie ubrania znanych marek, może znaki firmowe tych marek umieścić na witrynie swojego sklepu, banerze czy innych materiałach reklamowych? Wątpliwość ta wiąże się nieodłącznie z zagadnieniem ochrony własności przemysłowej, której jedną z chronionych kategorii stanowią znaki towarowe producentów znanych marek odzieży (słowne, słowno-graficzne bądź graficzne).

Znak towarowy, stanowiący najczęściej fragment albo całość logo firmy, podlega ochronie prawnej.

Uprawniony z tego znaku ma wyłączne prawo do jego używania w sposób zarobkowy lub zawodowy. Używanie znaku z kolei polega m.in. na jego umieszczaniu na towarach lub ich opakowaniach, ale również na ich oferowaniu i wprowadzaniu do obrotu, a także na umieszczaniu znaku na dokumentach związanych z wprowadzaniem towaru do obrotu oraz korzystaniem z niego w celu reklamy. Czynności te są z kolei niezbędne do prowadzenia działalności w przykładowej formie sklepu odzieżowego. Pojawia się więc wątpliwość, czy każdy z kolejnych uczestników obrotu, aż do sprzedawcy detalicznego włącznie, powinien się legitymować zgodą uprawnionego ze znaku na jego używanie - w analizowanym przypadku zgodą producenta odzieży.

Odpowiedzi na powyższe pytanie dostarcza treść ustawy - Prawo własności przemysłowej, która godząc interesy uprawnionego ze znaku i pozostałych uczestników obrotu, a przede wszystkim konsumentów, przewiduje instytucję tzw. wyczerpania prawa ochronnego z rejestracji znaków towarowych.

Jego istotą jest ograniczenie uprawnień właściciela znaku w stosunku do tych towarów, które zostały wcześniej wprowadzone do obrotu na terenie RP (wyczerpanie krajowe) bądź Europejskiego Obszaru Gospodarczego (wyczerpanie wspólnotowe) przez samego uprawnionego lub za jego zgodą. Analogiczne rozwiązanie zawierają również odpowiednie regulacje prawa Unii Europejskiej, których zadaniem jest ustanowienie swobodnego przepływu towarów na wspólnym rynku.

Z powyższego wynika więc, że właściciel sklepu, który zakupił towar z legalnego źródła, przy czym towar ten został wcześniej wprowadzony na rynek EOG przez samego producenta odzieży lub za jego zgodą przez jednego z jego dystrybutorów albo importerów, może prowadzić jego dalszą odsprzedaż bez obawy naruszenia prawa.

Dalsze wątpliwości może budzić jednak zakres wyczerpania, o którym tu mowa, a przede wszystkim czy rozciąga się ono np. na działalność reklamową (ulotki, banery itp.) albo oznaczenie samego sklepu bądź jego witryn internetowych. Wskazówek dostarcza tu bogate orzecznictwo sądów, w tym przede wszystkim Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Wypada w tym miejscu wskazać dwa znamienne wyroki ETS, w których uznał on, że wyczerpanie praw z rejestracji znaku nie ogranicza się jedynie do funkcji odróżniającej znaku, ale dotyczy również jego funkcji informacyjnej i reklamowej.

Przykładem takich orzeczeń są np. sprawy Parfums Christian Dior - w tym przypadku trybunał postawił dodatkowy warunek, aby użycie znaku w celu reklamy bądź informacji nie szkodziło reputacji znaku, i BMW - w tym przypadku ETS uznał, że posłużenie się cudzym znakiem w celu reklamy nie może sugerować ściślejszych powiązań handlowych warsztatu samochodowego i producenta niż tylko naprawy i serwis jego pojazdów. Stanowisko to zostało podzielone na gruncie krajowym m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 27 października 2004 r., w którym stwierdzono, że ochrona prawa z rejestracji znaku nie może sięgać tak daleko, by uniemożliwiać prowadzoną legalnie działalność gospodarczą, co oznacza, że możliwe jest ograniczenie zakazu używania znaków słowno-graficznych w taki sposób, aby eliminując ryzyko wprowadzania klientów w błąd co do istnienia gospodarczych powiązań między stronami i przejmowania klienteli, dopuścić możliwość posługiwania się nimi dla wypełnienia dozwolonej funkcji informacyjnej i reklamowej.

Wątpliwość dotyczącą możliwości posługiwania się przez sprzedawców znakami towarowymi producentów odzieży w ulotkach reklamowych, banerach, na internetowych stronach sklepowych itp., należy więc rozstrzygnąć w taki sposób, że co do zasady jest to dopuszczalne, o ile tylko dotyczy towarów wprowadzonych na rynek EOG przez właściciela znaku lub za jego zgodą, a jednocześnie nie szkodzi reputacji znaku, w tym, o ile stan towarów nie zmienił się lub nie pogorszył oraz jednocześnie nie sugeruje bliższych związków sprzedawcy z producentem, w tym np. przynależności do autoryzowanej sieci dystrybutorów, charakteru sklepu firmowego, a tym bardziej wyłączności reprezentacji producenta na rynku bądź jego części itp.

Należy w tym miejscu podkreślić, że orzecznictwo ETS konsekwentnie wyklucza dopuszczalność rozszerzenia wyczerpania na skalę międzynarodową. Oznacza to, że nawet jeśli towar został wprowadzony do obrotu za zgodą producenta odzieży, ale poza granicami EOG, np. w USA bądź Chinach, to jego zamówienie i sprowadzenie do Europy w celu dalszej odsprzedaży wymaga przynajmniej dorozumianej i pozytywnej zgody producenta.

Powinni o tym pamiętać w szczególności ci sprzedawcy, którzy składają zamówienia drogą internetową i kierują się jedynie ceną towarów, których sprowadzenia spoza terenu EOG jest często tańsze. W obecnej dobie globalizacji wymiany handlowej, patrząc od strony logistycznej, zamówienie i sprowadzenie takiego towaru nie stanowi żadnego problemu, jednak jego odsprzedaż może się spotkać z zarzutem naruszenia praw producenta i jego oficjalnych dystrybutorów, którzy poza żądaniem zaniechania takiej praktyki i zniszczenia towaru mogą się domagać zapłaty wysokich odszkodowań.

Tym samym, kierując się wskazówkami ETS zawartymi w jego kolejnym ważkim wyroku w sprawie Zino Davidoff, sprzedawcy detaliczni nie powinni polegać wyłącznie na braku zawiadomienia przez właściciela znaku towarowego o jego sprzeciwie wobec dalszej odsprzedaży, braku wskazania na samych produktach zakazu ich wprowadzania do obrotu bądź okoliczności, że właściciel znaku przeniósł własność towarów nim opatrzonych bez nałożenia jakiegokolwiek zastrzeżenia umownego, ale powinni dążyć do uzyskania dowodu pozytywnej zgody producenta na wprowadzenie do obrotu na terenie EOG lub RP konkretnych partii towaru. W przeciwnym razie narażają się na odpowiedzialność nie tylko cywilną, ale również karną.

Należy bowiem wspomnieć, że karą do 5 lat pozbawienia wolności zagrożona jest nie tylko działalność polegająca na wprowadzaniu do obrotu lub dokonywaniu obrotu towarami oznaczonymi podrobionymi znakami towarowymi, ale - z czego nie wszyscy sprzedawcy zdają sobie sprawę - także zarejestrowanymi znakami towarowymi, którego nie mają prawa używać.

1. Znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa.

2. Znakiem towarowym, w rozumieniu ust. 1, może być w szczególności wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, w tym forma towaru lub opakowania, a także melodia lub inny sygnał dźwiękowy.

3. Ilekroć w ustawie jest mowa o:

1) znakach towarowych - rozumie się przez to także znaki usługowe;

2) towarach - rozumie się przez to w szczególności wyroby przemysłowe, rzemieślnicze, płody rolne oraz produkty naturalne, zwłaszcza wody, minerały, surowce, a także, z zastrzeżeniem art. 174 ust. 3, usługi;

3) znakach towarowych podrobionych - rozumie się przez to użyte bezprawnie znaki identyczne lub takie, które nie mogą być odróżnione w zwykłych warunkach obrotu od znaków zarejestrowanych, dla towarów objętych prawem ochronnym;

4) znakach wcześniejszych - rozumie się przez to znaki zgłoszone lub zarejestrowane z wcześniejszym pierwszeństwem.

@RY1@i02/2010/247/i02.2010.247.210.006a.001.jpg@RY2@

Aleksander Barczewski, radca prawny, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, oddział w Toruniu

Aleksander Barczewski

radca prawny, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, oddział w Toruniu

Ustawa z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2003 nr 119, poz. 1117 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.