Klauzula konkurencyjna wymaga oddzielnego pełnomocnictwa
Sporządzenie umowy o zakazie konkurencji z powołaniem się na umocowanie do zawarcia umowy o pracę oznacza przekroczenie granic przez pełnomocnika.
Andrzej K. był zatrudniony od 1 kwietnia 1992 r. 11 marca 1999 r. odbyło się posiedzenie rady nadzorczej pracodawcy, na którym podjęta została uchwała w sprawie powołania Andrzeja K. do zarządu oraz uchwała o upoważnieniu przewodniczącego rady nadzorczej do zawarcia umowy o pracę z nowo powołanym członkiem zarządu Andrzejem K.
11 marca 1999 r. strony zawarły umowę o pracę. W tym samym dniu sporządzona została przez Andrzeja K. i przewodniczącego rady nadzorczej Krzysztofa O. umowa o zakazie konkurencji. W umowie zapisano, iż Krzysztof O. został upoważniony do zawarcia przedmiotowej umowy uchwałą rady nadzorczej z 11 marca 1999 r.
16 kwietnia 2007 r. rozwiązano z Andrzejem K. umowę o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 par. 1 k.p. Pracodawca oświadczył jednocześnie, że umowa o zakazie konkurencji nie obowiązuje.
Andrzej K. złożył pozew o odszkodowanie w związku z jednostronną czynnością pracodawcy, która dotyczyła rozwiązania umowy o zakazie konkurencji.
Pracodawca stwierdził natomiast, iż przewodniczący rady nadzorczej Krzysztof O. nie był umocowany do zawarcia wspomnianej umowy o zakazie konkurencji, wobec czego umowa jest nieważna.
Sąd rejonowy uznał, że umowa o zakazie konkurencji z 11 marca 1999 r. nadal obowiązuje, ponieważ formalny brak uchwały umocowującej przewodniczącego rady nadzorczej do zawarcia umowy o zakazie konkurencji nie łączył się z rzeczywistą wolą rady nadzorczej w tym zakresie, mimo że uchwała taka nigdy nie została w jakiejkolwiek formie podjęta. Krzysztof O., podpisując umowę o zakazie konkurencji, spełniał wolę rady nadzorczej.
Sąd przyjął, że oświadczenie pracodawcy z 16 kwietnia 2007 r. o zaprzestaniu obowiązywania umowy o zakazie konkurencji nie mogło skutkować zwolnieniem z obowiązku wypłaty odszkodowania, ponieważ w myśl umowy zwolnienie pracownika z zobowiązania mogło nastąpić jedynie na jego wniosek i tylko ten tryb uwalniał pracodawcę z obowiązku wypłaty odszkodowania.
Na skutek apelacji pracodawcy sąd okręgowy zmienił zaskarżony wyrok oddalając powództwo Andrzeja K.
Zdaniem sądu, sporządzona na piśmie umowa o zakazie konkurencji z 11 marca 1999 r. podpisana została przez Andrzeja K. i przewodniczącego rady nadzorczej, który nie dysponował jakimkolwiek umocowaniem rady. Nie posiadał pisemnej uchwały tego organu spółki, do zawarcia odrębnej od umowy o pracę umowy o zakazie konkurencji.
Andrzej K., od orzeczenia sądu okręgowego wniósł skargę kasacyjną.
Sąd Najwyższy uznał skargę za niezasadną.
Stwierdził, iż dla skutecznego zawarcia z członkiem zarządu spółki akcyjnej umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy (art. 1012 par. 1 i 2 k.p.) nie jest wystarczające umocowanie do zawarcia z nim umowy o pracę, lecz konieczne jest odrębne umocowanie do zawarcia umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy z określeniem istotnych postanowień tej umowy.
Uchwała rady nadzorczej upoważniła jej przewodniczącego do wynegocjowania i podpisania umowy o pracę z Andrzejem K. oraz podpisania odpowiednich dokumentów w tym zakresie. Zawierając zatem umowę o zakazie konkurencji działał on bez koniecznego umocowania rady nadzorczej.
Oprac. Maciej Kasperowicz
adwokat z "Raczkowski i Wspólnicy"
W komentowanym wyroku (I PK 208/09) Sąd Najwyższy po raz kolejny odniósł się do zasad reprezentacji spółki przy zawieraniu umów z członkami zarządu. Zgodnie z kodeksem spółek handlowych w sytuacji takiej w imieniu spółki działa rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników w przypadku sp. z o.o (art. 210 par. 1 k.s.h.) albo walnego zgromadzenia w przypadku spółki akcyjnej (art. 379 par. 1 k.s.h.). Jeżeli podmiotem reprezentującym pracodawcę ma być organ kolegialny - rada nadzorcza, niezbędne jest, aby podjęła uchwałę w przedmiocie zawarcia umowy - z uchwały musi wynikać wola zawarcia umowy o danej treści. Uchwała może wskazać konkretną osobę, która dokona technicznego aktu podpisania umowy. Zdaniem Sądu Najwyższego rada nadzorcza nie może przenieść przysługującego jej prawa reprezentacji na członka rady np. poprzez udzielenie mu pełnomocnictwa do zawarcia umowy. Pojedynczy członek rady może najwyżej uzyskać upoważnienie do jej technicznego podpisania, po tym jak zostanie ona już zawarta poprzez wyrażenie woli w postaci uchwały. Sam nie podejmuje żadnych decyzji, a jedynie stwarza dokument potwierdzający wolę rady. Ewentualnie wymaganego przez SN kolegialnego działania można dopatrywać się w podpisaniu umowy przez wszystkich członków rady. Jeżeli więc nie ma uchwały o zawarciu umowy, ale przynajmniej są pod nią podpisy wszystkich członków, to można uznać, że w imieniu spółki zadziałała rada jako kolegium, a więc reprezentacja jest prawidłowa. Naruszenie powyższych zasad powoduje nieważność umowy. Takie stanowisko wyrażone zostało już w wyroku SN z 23 września 2004 r. (I PK 501/03).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu