Jak upadłość likwidacyjna wpływa na przedsiębiorstwo dłużnika
To, co potocznie określa się ogłoszeniem bankructwa, wcale nie oznacza, że dorobek upadłego przepadnie. Wręcz przeciwnie, priorytetem jest utrzymanie go w całości. Wyprzedaż po kawałku to ostateczność
Choć likwidacja majątku upadłej spółki często mylona jest z likwidacją przedsiębiorstwa, należy wyraźnie podkreślić, że nie są to czynności tożsame. Nawet ogłoszenie upadłości likwidacyjnej nie wyklucza dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa, a także jego zachowania - poprzez sprzedaż w całości. Aby tak się stało, konieczne jest jednak spełnienie kilku warunków, sprawiających, że zachowanie tego przedsiębiorstwa będzie - ogólnie rzecz ujmując - racjonalne.
Postępowanie upadłościowe ma przebiegać tak, by wierzycieli zaspokoić w jak najwyższym stopniu, a jeśli "racjonalne względy" na to pozwolą - przedsiębiorstwo dłużnika utrzymać. To wyraz zasady optymalizacji ujętej w art. 2 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 175, poz. 1361). Mogłoby się wydawać, że osiągnięcie drugiego celu jest wykluczone w przypadku ogłoszenia upadłości likwidacyjnej. Niemniej i tu istnieją instrumenty pozwalające przedsiębiorstwa zachować. W szczególności służy temu ustanowienie pierwszeństwa sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości oraz dopuszczenie prowadzenia go przez syndyka.
Sprzedać wszystko
Zasadniczym celem likwidacyjnego postępowania upadłościowego jest upłynnienie masy upadłości. Zatem dalsze prowadzenie przedsiębiorstwa przez syndyka powinno być jedynie wyjątkiem. Jeśli bowiem uzyskiwane przychody byłyby znaczące, jest to raczej powód do zmiany trybu postępowania na układowy niż kontynuowania działalności w ramach postępowania likwidacyjnego. Dalsze istnienie przedsiębiorstwa i spłata wierzycieli z zysków to wszak zasadnicza cecha postępowania układowego, sprzeczna z istotą upadłości likwidacyjnej. Niemniej syndyk w pewnych warunkach może prowadzić przedsiębiorstwo - przede wszystkim jeśli istnieje realna perspektywa jego sprzedaży w całości lub zorganizowanych częściach lub rysuje się szansa zawarcia układu z wierzycielami. W takiej sytuacji uznaje się że utrzymanie przedsiębiorstwa w ruchu leży w interesie masy upadłości. Syndyk dysponuje przy tym wszystkimi uprawnieniami do zarządzania przedsiębiorstwem (w tym również w zakresie kadrowym), które powinno być zachowane w co najmniej niepogorszonym stanie.
Nawet kontynuując działalność przedsiębiorstwa, syndyk powinien dążyć do jego sprzedaży - najlepiej w całości, w drodze przetargu. Odstąpienie od tej reguły wymaga zezwolenia rady wierzycieli lub (w jej braku) sędziego-komisarza. Dopuszczalne jest wyłącznie, jeśli sprzedaż przedsiębiorstwa w całości byłaby niemożliwa, np. z uwagi na brak popytu na jego produkcję. Dopiero po bezskutecznej próbie sprzedaży tak przedsiębiorstwa, jak i jego zorganizowanej części oraz uzyskaniu zezwolenia na odstąpienie od sprzedania go w powyższy sposób syndyk zbywa nieruchomości i ruchomości, a więc przystępuje do likwidacji. Sposób sprzedaży przedsiębiorstwa ma doniosłe znaczenie praktyczne, zazwyczaj bowiem jego sprzedaż w całości jest korzystniejsza nie tylko pod względem finansowym, lecz także społecznym i celowościowym. Z drugiej strony opcja ta jest lepsza także dla nabywcy, który nie odpowiada za dotychczasowe zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa, a nabycie takie nie stanowi przejścia zakładu pracy w rozumieniu art. 231 kodeksu pracy.
Efekt synergii
Nie ulega wątpliwości, iż zazwyczaj cały "zespół składników majątkowych i niemajątkowych" (przedsiębiorstwo funkcjonujące jako kompletny organizm) ma większą wartość niż suma jego poszczególnych części. Można porównać to do efektu synergii, obrazowanego w teorii zarządzania za pomocą równania 2+2=5. Przekładając je na grunt praktyki prawa upadłościowego, trzeba zauważyć, że w pierwszej kolejności konieczne jest dokonanie oceny, czy ów efekt synergii faktycznie zachodzi w przypadku danego przedsiębiorstwa (a więc utrzymanie go jest racjonalne), czy też może dalsze istnienie przedsiębiorstwa pozbawione jest sensu. Ocena taka należy do syndyka, rady wierzycieli oraz sędziego-komisarza. Powinna być dokonywana na bieżąco w każdym indywidualnym przypadku - z uwzględnieniem tego, że nieuzasadnione przedłużanie postępowania likwidacyjnego nie pozostaje bez wpływu na masę upadłości i może prowadzić do jeszcze większego zadłużenia upadłego. Pomocne w takim przypadku bywa czasem uprzednie wydzierżawienie przedsiębiorstwa przez syndyka z zastrzeżeniem prawa pierwokupu na rzecz dzierżawcy. Za tym jednak - podobnie jak za innymi czynnościami pozwalającymi prowadzić przedsiębiorstwo upadłego - muszą przemawiać racjonalne względy ekonomiczne.
@RY1@i02/2012/152/i02.2012.152.21500070b.802.jpg@RY2@
Piotr Zimmerman radca prawny, Zimmerman i Wspólnicy Sp.k.
Piotr Zimmerman
radca prawny, Zimmerman i Wspólnicy Sp.k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu