Wskazując sporne należności spółki, członek zarządu nie uwolni się od odpowiedzialności za składki
Sąd Najwyższy o zaległościach składkowych
Bezskuteczność egzekucji jest stanem obiektywnym, a przyczyny, jakie doprowadziły do jego powstania, pozostają bez znaczenia dla stwierdzenia jego zaistnienia. Przepis art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej uzależnia bowiem odpowiedzialność członków zarządu spółek kapitałowych wyłącznie od zaistnienia bezskuteczności egzekucji w stosunku do spółki, nie odnosząc się do przyczyn takiego stanu rzeczy. Są one więc prawnie obojętne dla stwierdzenia braku możliwości zaspokojenia egzekwowanej wierzytelności z majątku spółki.
Decyzjami z 31 grudnia 2009 r. ZUS orzekł o solidarnej odpowiedzialności dwojga członków zarządu sp. z o.o. działającej w branży budowlanej za zaległości z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w łącznej kwocie 2 311 643,13 zł. Organ rentowy po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego ustalił, że w okresie pełnienia przez nich funkcji członków zarządu (od 13 lutego 2002 r.) spółka nie uiściła obowiązkowych składek na ubezpieczenia społeczne za okres od listopada 2004 r. do czerwca 2005 r.
Odwołania od tych decyzji zostały oddalone wyrokiem sądu okręgowego. Ustalił on, że spółka zajmowała się świadczeniem usług budowlanych na terenie kraju i poza jego granicami, zatrudniając początkowo 10-20 osób, a w szczytowym okresie ponad 300. Nie opłaciła składek na ubezpieczenie społeczne za okres i w kwocie stwierdzonej przez organ rentowy. Na przełomie lat 2004 i 2005 nastąpiła drastyczna podwyżka cen materiałów budowlanych w Niemczech. Doprowadziła ona do tego, że partnerzy niemieccy, dla których spółka świadczyła usługi, przestali za nie płacić. Początkowo główny kontrahent spółki wpłacał niewielkie zaliczki, obiecując że wkrótce uiści całość należności. Spowodowało to, że jej zadłużenia kumulowały się. Największe trudności finansowe powstały w marcu i kwietniu 2005 r. Po upływie około 3 miesięcy członkowie zarządu uznali, że nie ma szans na uregulowanie zaległości i dalsze funkcjonowanie firmy i 1 lipca 2005 r. spółka złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Złożenie wniosku w tej dacie było podyktowane tym, że odwołujący się mieli nadzieję, że dojdą do porozumienia ze swoimi dłużnikami i odzyskają należności. Poza tym wyliczyli, że mają duże środki finansowe w niemieckiej kasie urlopowej ULAK. Uważali także, że w dniu składania wniosku o ogłoszenie upadłości majątek spółki był wystarczający na zaspokojenie wszystkich wierzycieli.
Postanowieniem sądu rejonowego z 27 lipca 2005 r. została ogłoszona upadłość spółki obejmująca likwidację jej majątku. Wyznaczono także syndyka. Organ rentowy 8 sierpnia 2005 r. przeprowadził kontrolę w spółce ustalając, że nie posiada ona nieruchomości, a majątek został zabezpieczony przez nadzorcę. ZUS zgłosił swoje wierzytelności do masy upadłości. Postanowieniem sądu rejonowego z 27 marca 2009 r. postępowanie upadłościowe wobec spółki zostało umorzone, ponieważ pozostały majątek nie wystarczył nawet na zaspokojenie kosztów postępowania. Wierzyciele nie zostali zaspokojeni, gdyż pozostały w masie upadłości majątek nie gwarantował pokrycia wymagalnego zadłużenia. Syndyk z wpływających środków pokrywał w pierwszej kolejności wynagrodzenia pracowników. Nie dokonał żadnych wpłat na poczet zaległości składkowych z okresu przed ogłoszeniem upadłości. Decyzję o prowadzeniu postępowania upadłościowego syndyk podjął na podstawie dokumentów złożonych przez odwołujących się przy wniosku o upadłość. Dopiero w trakcje postępowania okazało się, że może ono zostać umorzone wobec braku środków. Oprócz należności z kasy urlopowej spółka miała wierzytelności do firm niemieckich na kwotę około miliona euro oraz majątek trwały w postaci samochodów, elektronarzędzi i mebli. Nie wystarczyły one jednak na pokrycie długów składkowych spółki. Należności od firm niemieckich okazały się niemożliwe do uzyskania. I to pomimo działań podjętych przez syndyka, któremu udało się odzyskać tylko te, które nie były kwestionowane przez niemieckich kontrahentów. Pozostałe były albo kwestionowane przy zarzutach nieprzeprowadzenia prawidłowego rozliczenia budów, zejścia z budów przed ukończeniem prac i konieczności zastępczego wykonania części robót oraz usuwania usterek za opłatą bądź też istniała konieczność ich dochodzenia na drodze sądowej, na co z kolei brak było środków.
W zakresie roszczeń wobec państwa niemieckiego z tytułu zwrotu kosztów zezwoleń za pracę oraz zasadności uiszczania składek na rzecz kasy urlopowej, sąd pierwszej instancji ustalił, że sąd w Niemczech oddalił wniosek syndyka o zwolnienie od kosztów procesu wobec oczywistej bezzasadności roszczenia. Wobec tego syndyk odstąpił od procesu. Dodatkowo niemiecki Trybunał Konstytucyjny wydał niekorzystne orzeczenie w kwestii składek na rzecz kasy urlopowej.
Przy takich ustaleniach faktycznych sąd okręgowy oddalił odwołanie członków zarządu wskazując, iż zaległości z tytułu składek powstały w okresie piastowania przez nich funkcji. Z zebranego materiału dowodowego wynika zaś, że odwołujący się nie złożyli w odpowiednim czasie wniosku o ogłoszenie upadłości. Nie wykazali też, że nie zawinili w niezłożeniu wniosku o upadłość we właściwym czasie. Odwołujący się nie wskazali przy tym majątku spółki, z którego możliwe byłoby przeprowadzenie egzekucji.
Sąd apelacyjny oddalił apelację od powyższego wyroku. Wskazał on na art. 31 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 1442 z późn. zm.; dalej: ustawa systemowa) oraz art. 116 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 z późn. zm., dalej: jako ordynacja podatkowa) w brzmieniu ustalonym po 1 stycznia 2003 r. Sąd dokonał analizy przesłanek odpowiedzialności odwołujących się. Uznał, że bezspornie pełnili oni funkcje członków zarządu spółki w okresie, w którym powstały zaległości spółki z tytułu nieopłaconych składek na ubezpieczenie społeczne, za które odpowiedzialność została na nich przeniesiona. W odniesieniu do drugiej z przesłanek przeniesienia odpowiedzialności, tj. bezskuteczności egzekucji z majątku spółki sąd wskazał, że w orzecznictwie przyjmuje się (uchwała składu siedmiu sędziów SN z 13 maja 2009 r., sygn. akt I UZP 4/09, OSNP z 2009/23-24/319), iż jest ona spełniona jeżeli przed wydaniem decyzji obciążającej członka zarządu za zaległości składkowe spółki dojdzie do umorzenia postępowania upadłościowego na podstawie art. 361 pkt 1 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j Dz.U. z 2012 r., poz. 1112 z późn. zm.; dalej: Prawo upadłościowe i naprawcze) względnie do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 13 ust. 1 albo ust. 2 tej ustawy. Upadłość określana w nauce prawa jako egzekucja uniwersalna, w odróżnieniu od egzekucji singularnej, prowadzonej przez poszczególnych wierzycieli ma na celu równomierne, chociażby częściowe zaspokojenie wszystkich wierzycieli z całego majątku niewypłacalnego dłużnika w trybie i na zasadach określonych w Prawie upadłościowym i naprawczym. Niemożliwość realizacji tego celu z uwagi na to, że majątek dłużnika nie wystarczy nawet na zaspokojenie kosztów postępowania jest równoznaczna z bezskutecznością egzekucji uniwersalnej. Odnosi się ona do wszystkich zobowiązań niewypłacalnego dłużnika i wszystkich jego wierzycieli.
Wobec tego sąd apelacyjny uznał, iż wystąpienie 1 lipca 2005 r. przez spółkę z wnioskiem o ogłoszenie upadłości było spóźnione w rozumieniu art. 116 ordynacji podatkowej. Wniosek złożony został dopiero 1 lipca 2005 r., a więc po upływie 2 miesięcy od zaprzestania płacenia długów. Bez znaczenia jest przy tym subiektywne przekonanie członków zarządu, że zobowiązania zostałyby zaspokojone w przyszłości, kiedy poprawi się sytuacja finansowa. Sąd apelacyjny stwierdził, że wystarczające jest to, iż spółka nie płaciła samych tylko wymagalnych należności publicznoprawnych. Zdaniem sądu na podstawie okoliczności sprawy nie można przyjąć, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłość spółki nastąpiło w sposób niezawiniony przez odwołujących się. Podstawy do uwolnienia się od odpowiedzialności za składki nie stanowi okoliczność, iż odwołujący się spodziewali się poprawy sytuacji finansowej spółki wskutek spłaty zobowiązań przez kontrahentów niemieckich oraz otrzymania środków z kasy urlopowej ULAK. Należności te nie były bowiem bezsporne i nigdy nie zostały w całości otrzymane, co zostało potwierdzone przeprowadzonym na etapie apelacji postępowaniem dowodowym.
Sąd drugiej instancji uznał, że odwołujący się dla uwolnienia się od odpowiedzialności nie wskazali mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części. Masa upadłości spółki nie pozwala bowiem nawet na prowadzenie postępowania upadłościowego, a wskazywane przez odwołujących się należności są sporne lub też nie zostały przez dłużników zaakceptowane.
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. W uzasadnieniu wskazał, że z ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie wynika, że spółka już w 2004 r. miała trudności w regulowaniu swoich zobowiązań. A od listopada 2004 r. nie opłacała składek na ubezpieczenia społeczne. W marcu i kwietniu 2005 r. zła sytuacja finansowa była wyraźnie widoczna, co związane było z wstrzymaniem płatności przez niemieckich kontrahentów. Spółka nie wywiązywała się ze swoich wymagalnych zobowiązań. Nie posiadała też innych środków finansowych pozwalających na dokonanie płatności. A należności ze strony kontrahentów niemieckich nie były bezsporne. Trudności spółki nie były zatem przejściowe. SN uznał tym samym za nietrafny zarzut błędnej wykładni art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej przez uznanie, że egzekucja z majątku spółki była bezskuteczna. Zarzut ten skarżący uzasadniali tym, że ocenie ich zdaniem stan bezskuteczności egzekucji powstał na skutek działania syndyka masy upadłości. A skoro tak, to można twierdzić, iż przesłanka odpowiedzialności w postaci bezskuteczności egzekucji nie została wykazana ze względu na doprowadzenie do takiego stanu przez osoby trzecie. W cenie SN brak jest podstaw do wysuwania takich twierdzeń, a w szczególności do wywiedzenia, że jakiekolwiek względy mogą obiektywnie stwierdzalny stan bezskuteczności egzekucji z majątku spółki niejako unieważnić. Podnieść trzeba, że organ rentowy decyzję o przeniesieniu odpowiedzialności za składki niezapłacone przez spółkę na członków zarządu może wydać na podstawie art. 116 ordynacji podatkowej w związku z art. 31 i 32 ustawy systemowej aż do upływu terminu przedawnienia prawa do jej wydania.
Ocena bezskuteczności egzekucji następuje na datę wydania decyzji w tym przedmiocie. Bezskuteczność tę, jak wskazał SN w powołanej uchwale z 13 maja 2009 r., sygn. akt I UZP 4/09, należy rozumieć jako sytuację, w której nie ma jakichkolwiek wątpliwości, że nie zachodzi żadna możliwość zaspokojenia egzekwowanej wierzytelności z jakiejkolwiek części majątku spółki. Bezskuteczność egzekucji jest więc stanem obiektywnym, a przyczyny jakie doprowadziły do jego powstania są bez znaczenia dla stwierdzenia jego wystąpienia. Przepis art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej uzależnia bowiem odpowiedzialność członków zarządu spółek kapitałowych wyłącznie od zaistnienia bezskuteczności egzekucji w stosunku do spółki, nie odnosząc się do przyczyn takiego stanu rzeczy. Są one więc prawnie obojętne dla stwierdzenia braku możliwości zaspokojenia egzekwowanej wierzytelności z majątku spółki.
z 2 października 2013 r., sygn. akt II UK 66/13
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2014/020/i02.2014.020.03300040u.802.jpg@RY2@
Marcin Wilczyński, asystent sędziego w Sądzie Najwyższym
Na tle przedstawionego wyroku przypomnieć trzeba, że w orzecznictwie podkreśla się, iż właściwym czasem w rozumieniu art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej nie jest ani krótkotrwałe wstrzymanie płacenia długów na skutek przejściowych trudności, ani też całkowite zaprzestanie płacenia długów w następstwie wyzbycia się przez podmiot gospodarczy całego (lub prawie całego) majątku. Jest to chwila, kiedy wiadomo już, że dłużnik nie będzie w stanie zaspokoić wszystkich swych zobowiązań. W ocenie SN uwolnienie się od odpowiedzialności nie może także nastąpić poprzez wskazanie należności spornych czy niezaakceptowanych przez dłużnika. Wskazanie mienia spółki umożliwiającego zaspokojenie znacznej części zaległości podatkowych (odpowiednio składkowych) wymaga bowiem wskazania takiego mienia, z którego egzekucja jest faktycznie możliwa. W praktyce oznacza to, iż egzekucja ta musi być realna do przeprowadzenia i skutkująca zaspokojeniem wierzyciela, a więc za majątek w powyższym rozumieniu nie mogą być uznane wierzytelności sporne (wyrok NSA z 15 lipca 2011 r., sygn. akt I FSK 899/10, LEX nr 1082301, i wyrok NSA z 5 czerwca 2012 r., sygn. akt II FSK 2426/10, LEX nr 1218972).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu