Firmy muszą informować o
produktach niebezpiecznych
Prowadzę niewielki sklep
wielobranżowy, mam spory asortyment zabawek dla dzieci
- opowiada pan Mariusz. - Zaopatruję
się w zasadzie w jednej hurtowni. Na ogół
dobrze nam się współpracowało. Ostatnio
jednak dostałem partię przeznaczonych dla
maluchów zabawek, które się rozklejały i
z których wysypywały się grzechoczące w
środku kuleczki. Moim klientom zwróciłem
pieniądze i zawiadomiłem hurtownika, że te
zabawki są wadliwe. Odpowiedział, że o tym
wie, ale już cała partia się rozeszła,
więc nie ma kłopotu. Natomiast mnie się
wydaje, że jest kłopot - powinien ostrzec
wszystkich swoich klientów i wycofać towar ze
sklepów, bo ta zabawka jest po prostu niebezpieczna
- twierdzi nasz czytelnik