Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Odwołać się od wyniku postępowania może każdy wykonawca

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Orzeczenie

Nie jest możliwe stwierdzenie niedopuszczalności odwołania oferenta tylko dlatego, że jego przeciwnik, który wygrał w procedurze przetargowej, dowodzi - w odwołaniu wzajemnym - że skarżący nie powinien był w ogóle zostać dopuszczony do ubiegania się o zamówienie. W tego rodzaju sytuacjach organ odwoławczy powinien zbadać zgodność z wymaganiami zarówno oferty wybranego przedsiębiorcy, jak i odrzuconego, a więc tego, który pierwszy wniósł odwołanie - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Wyłączenie prejudycjalne

Zgodnie z zasadą prawa Unii, państwa członkowskie muszą zapewnić możliwość odwołania się każdemu przedsiębiorcy, który ma lub miał interes w uzyskaniu zamówienia publicznego, a który poniósł lub może ponieść szkodę w wyniku naruszenia procedury.

We Włoszech jednak - jak orzekła dwa lata temu rada państwa - legitymację do wszczynania postępowań odwoławczych ma tylko ten, kto wziął udział w postępowaniu przetargowym zgodnie z prawem, składając prawidłową ofertę. Stwierdzenie zaś - nawet dopiero w procedurze odwoławczej - bezprawności dopuszczenia do ubiegania się o zamówienie powinno działać wstecz. Efekt tego jest taki, że np. przedsiębiorca, który złożył ofertę niezgodną z parametrami specyfikacji istotnych warunków zamówienia, nie może skarżyć wyniku postępowania. Dlatego kiedy wygrywający przetarg złoży odwołanie wzajemne, kwestionujące legitymację swojego adwersarza, jego wniosek musi być rozpatrywany jako pierwszy. Włoska rada państwa podkreśliła bowiem, że interes strony, która złożyła wadliwą ofertę w procedurze przetargowej, nie różni się od sytuacji innych przedsiębiorców działających w tym samym sektorze. Wszyscy oni bowiem mogą się nosić z zamiarem wzięcia udziału w kolejnym przetargu po ewentualnym unieważnieniu pierwszego.

Regionalny sąd administracyjny Piemontu zaczął jednak mieć wątpliwości, czy zasady ustanowione przez radę państwa są zgodne z prawem Unii, gdy zarówno przedsiębiorca odwołujący się od wyniku przetargu, jak i ten, który uzyskał zamówienie, przedstawili oferty jednakowo niezgodne z technicznymi warunkami specyfikacji. Zapytał więc o to Trybunał Sprawiedliwości.

Niedozwolony klincz

Powodem dociekań stał się przetarg, jaki ogłosił lokalny organ opieki zdrowotnej na przygotowanie linii przesyłu danych i linii telefonicznych. Krajowy ośrodek informatyki wybrał bowiem w jego imieniu - oceniwszy oferty - Path-Net, spółkę zależną Telekomu Italii. Wówczas odwołanie złożyła druga spółka z dwóch biorących udział w procedurze - Fastweb.

W wyniku nakazanego przez regionalny sąd administracyjny badania ofert przedsiębiorców okazało się, że żadna nie spełniała technicznych wymagań specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Dlatego sąd nie był przekonany, czy blokujące się wzajemnie spółki, z których każda miała na sumieniu to samo, powinny móc wejść w spór. Czy też należałoby tę składającą odwołanie od razu, z mocą wsteczną sięgającą początków przetargu, wykluczyć.

Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że prawo europejskie nie pozwala uznać odwołania za niedopuszczalne jedynie po uprzednim zbadaniu legitymacji procesowej wnoszącego je przedsiębiorcy. I to w dodatku tylko na skutek odwołania wzajemnego i bez rozstrzygnięcia co do zgodności z technicznymi warunkami ogłoszenia ofert obydwu zainteresowanych.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok w sprawie C-100/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.