Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Kredyt trzeba spłacić, ale bez nienależnych dodatków

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Sąd krajowy, który stwierdza nieuczciwy charakter klauzuli umownej, powinien zareagować sam z siebie i nie czekać na wniosek konsumenta

Obowiązek reagowania przez sąd na klauzule abuzywne zawarte np. w umowach kredytowych przedstawianych przez banki do podpisu klientom nie zmienia zasady, że organ wymiaru sprawiedliwości musi jednocześnie poinformować o swoim spostrzeżeniu obie strony procesu. W ten bowiem sposób, kiedy strony procesu uzyskują możliwość przedyskutowania problemu, zostaje utrzymany kontradyktoryjny, czyli sporny charakter procesu cywilnego - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Cena pieniądza

Węgierski Banif Plus Bank pozwał swego klienta Csabie Csipaia, a także jego żonę Viktórię o zapłatę kwot, do których sobie rościł pretensję z tego powodu, że małżonkowie przerwali spłacanie kredytu. Bank we wzorcu umowy, który dał do podpisania Csabie Csipaiowi, napisał, że gdyby kontrakt został rozwiązany przed przewidywanym terminem z powodu jakichkolwiek zachowań kredytobiorcy, to będzie on zobowiązany zapłacić łączną kwotę rat pozostałych do zapłaty razem z zaległymi odsetkami i wszelkimi kosztami, które należałyby się bankowi, gdyby umowa trwała tak dugo, jak strony pierwotnie założyły. Jednym słowem klient miał płacić karę nawet za wcześniejszą spłatę kredytu w kwocie, jaka stanowiłaby cenę pieniądza w czasie, przez który klient ze środków banku w rzeczywistości nie korzystał. Co więcej, instytucja finansowa dała sobie nawet prawo żądania składki na ubezpieczenie spłaconego kredytu.

Sąd okręgowy w Peszcie, do którego wpłynął w pierwszej instancji pozew węgierskiego banku, poinformował natychmiast obie strony, że uważa, iż część postanowień umowy kredytowej, na której bank opiera żądanie, jest nieuczciwa. Wezwał przy tym powoda i pozwanych do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Csipaia odpowiedział, że uznaje za zasadne wyłącznie żądanie należności głównej wraz z odsetkami do czasu jej zwrotu. Pozostałe żądanie banku ocenił jednak jako wygórowane. Banif Plus Bank zaprzeczył nieuczciwemu charakterowi spornej klauzuli. Sąd w Peszcie nakazał więc Csipaiowi zapłatę pożyczonej kwoty bez nieuczciwych dodatków.

Bank odwołał się od tego wyroku. Sąd drugiej instancji zwrócił się więc do Trybunału Sprawiedliwości o ocenę, czy przepis prawa krajowego, który nakazuje sądowi zwrócić się do stron procesu o opinię w sprawie klauzuli abuzywnej, jest zgodny z prawem Unii.

Konsument słabszy

TS przypomniał, że ze względu na słabszą pozycję rynkową i negocjacyjną konsumenta w stosunku do przedsiębiorcy, dyrektywa Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przewiduje, że niegodziwe warunki nie będą wiążące dla konsumenta. Dodał, że jest to przepis bezwzględnie obowiązujący, który zmierza do zastąpienia formalnej równowagi stron równowagą rzeczywistą. Dlatego - zdaniem sędziów trybunału - sąd krajowy zawsze powinien z urzędu oceniać ewentualnie nieuczciwy charakter warunków umownych i usuwać brak równowagi między konsumentem i przedsiębiorcą. I właśnie z tego powodu prawo Unii przyznaje sądom krajowym nie tylko możliwość orzekania w sprawie nieważności klauzul abuzywnych, lecz także stanowi obowiązek badania tej kwestii z urzędu, od chwili kiedy sąd zaczyna dysponować niezbędnymi do tego informacjami. Niemniej procedury te, przewidziane przez dyrektywę, nie mogą być mniej korzystne od przewidzianych dla podobnych sytuacji w prawie krajowym. Chodzi o ważną zasadę równoważności. Nie zmienia to jednak faktu, że we Wspólnocie obowiązuje zasada kontradyktoryjności, zwłaszcza w czasie rozpatrywania sporu na podstawie zarzutu podniesionego z urzędu. Dlatego choć sąd krajowy, który stwierdza z urzędu nieuczciwy charakter warunku umownego, nie ma obowiązku czekać, aż konsument złoży wniosek o stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku umownego, to jednak organ wymiaru sprawiedliwości musi poinformować o takim stanie rzeczy strony. Chodzi o to, by wszyscy zainteresowani mogli się wypowiedzieć.

Jednocześnie - oceniając nieuczciwe warunki w umowach - sądy powinny brać pod uwagę kontekst ich podpisywania oraz wszelkie inne warunki w nich zapisane.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

Wyrok luksemburskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie C-472/11, Banif Plus Bank Zrt przeciwko Csabie Csipai i Viktórii Csipai.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.