Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Wolność wypowiedzi lekarza o kolegach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Skarżący, Lothar Gawlik, specjalista w dziedzinie medycyny og ó lnej i wewnętrznej, był od 1 czerwca 2013 r. zastępcą ordynatora oddziału chor ó b wewnętrznych Szpitala Narodowego w Liechtensteinie. W trakcie analizy dokument ó w lekarz natknął się na informacje, z kt ó rych wynikało, że czterech pacjent ó w zmarło tam po podaniu przez dr H. morfiny. Stwierdził, że zgony te były wynikiem eutanazji.

11 września 2014 r. zgłosił sprawę prokuraturze. Wszczęto śledztwo, które przyciągnęło uwagę mediów. W międzyczasie szpital sporządził wewnętrzny raport, w którym uznano za prawidłowe i zatwierdzono leczenie prowadzone przez H. 26 września 2014 r. Gawlik został zawieszony w czynnościach służbowych, a następnie zwolniony bez okresu wypowiedzenia. W uzasadnieniu wskazano, że nie skorzystał on z wewnętrznego systemu skargowego szpitala. Śledztwo karne w sprawie H. zostało umorzone.

Skarżący wystąpił z powództwem przeciwko szpitalowi, domagając się 600 tys. franków szwajcarskich odszkodowania. W 2017 r. powództwo zostało oddalone - sąd uznał, że nie można oczekiwać, że szpital będzie dalej zatrudniał skarżącego. W apelacji wyrok ten został uchylony, tym razem zasądzono 125 tys. franków na rzecz Gawlika. Sąd Najwyższy uchylił jednak wyrok w 2018 r. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się m.in. na art. 10 (wolność wyrażania opinii) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę i uznał, że prawo do wolności wypowiedzi miało zastosowanie w stosunkach między skarżącym a szpitalem. TK przyznał, że skarżący uważał się za osobę ujawniającą nieprawidłowości, ale nie sprawdził swoich podejrzeń przed podaniem ich do publicznej wiadomości.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.