Spór o praworządność między Brukselą a Strasburgiem
Parlament Europejski jest gotowy pozwać Komisję Europejską za zamrożenie mechanizmu „pieniądze za praworządność”. To byłaby trzecia skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE, jaką izba skierowała na KE w swojej historii
Podczas grudniowej awantury o europejski budżet Komisja Europejska zgodziła się zamrozić stosowanie rozporządzenia, które umożliwia blokowanie wypłatę eurofunduszy. Otworzyło to drogę do porozumienia, w ramach którego Węgry i Polska wycofały budżetowe weto i uchwalony został siedmioletni plan wydatków wraz z Funduszem Odbudowy. Europosłom nie spodobało się jednak to, że szefowa KE Ursula von der Leyen poszła na rękę Warszawie i Budapesztowi. Zwłaszcza że w samym rozporządzeniu zapisano, że mechanizm powinien obowiązywać od 1 stycznia tego roku. Teraz presja na przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen jeszcze rośnie.
Na szczycie w grudniu szefowa KE zgodziła się wstrzymać z użyciem nowych przepisów do momentu wydania wyroku przez Trybunał Sprawiedliwości UE, do którego Polska i Węgry zaskarżyły rozporządzenie. Bruksela ma też przygotować szczegółowe wytyczne dotyczące tego, jak stosować regulację, ale nie mogą one zostać sfinalizowane do czasu orzeczenia TSUE. To wszystko zapisano w konkluzjach ze szczytu, ale von der Leyen zgodziła się złożyć dodatkowe oświadczenie. Wśród europosłów takie rozstrzygnięcie od początku budziło sprzeciw.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.