Spory o mięso hodowane komórkowo
Agnieszka Szymecka-Wesołowska: Unia Europejska będzie musiała zdecydować, czy wyhodowane w laboratorium mięso można nazywać mięsem
Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) wydała ostatnio pozytywną opinię dla firmy zajmującej się mięsem hodowanym komórkowo. Proces polega na pobieraniu od żywego zwierzęcia komórek macierzystych, a następnie namnażaniu ich w laboratorium i łączeniu w grupy, by produkowały tkankę mięśniową.
Wspomniana opinia FDA nie jest - wbrew temu, co pojawia się w wielu mediach - zezwoleniem na wprowadzenie do obrotu mięsa hodowanego komórkowo. Na razie to tylko opinia na temat bezpieczeństwa, która została wydana na podstawie dokumentacji przedstawionej przez wnioskodawcę. FDA stwierdziło, że nie widzi zagrożenia w stosowaniu takiego rodzaju żywności. Agencja zaznaczyła przy tym, że do wprowadzenia produktu na rynek potrzeba spełnić jeszcze wiele wymogów. A zatem to dopiero pierwszy, acz niezwykle istotny krok przybliżający Amerykanów do kupienia takiego mięsa w sklepach. Choć mało kto wie, że tego typu produkt został już dopuszczony do sprzedaży w Singapurze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.