Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: kim zbadać sprawę Czarzastego? „służbami Tuska” czy „agentami Kaczyńskiego”? [FELIETON]

Warszawa, 12.02.2026. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Nie będzie nam łatwo dowiedzieć się całej prawdy o (domniemanych) kontaktach marszałka Sejmu z niebezpiecznymi ludźmi. Ale gdyby cała prawda została podana nam na tacy, okaże się, że trudno będzie nam w nią uwierzyć.Wojtek Górski
12 lutego, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nie będzie nam łatwo dowiedzieć się całej prawdy o (domniemanych) kontaktach marszałka Sejmu z niebezpiecznymi ludźmi. Ale gdyby cała prawda została podana nam na tacy, okaże się, że trudno będzie nam w nią uwierzyć, jeśli nie będzie zgodna z przekazem dnia naszej partii.

Dziennikarz Telewizji Republika oraz „Gazety Polskiej” Piotr Nisztor wyliczał ostatnio w audycji „Poranny ring” budzące wątpliwości polityczne dokonania Włodzimierza Czarzastego. I zauważył, słusznie, że mogłyby one zostać naświetlone wcześniej. Nawet gdyby zostały, w czasach antypisowskiego wzmożenia trudno było, by tak rzec, dwie pieczenie upiec na jednym rożnie. Jednak jedna pieczeń to zwycięstwo prawdy, druga – oburzenie narodu politycznego i zaszkodzenie karierze polityka lubiącego Rosjan. (Nawiasem mówiąc, lubienie Rosjan to nie jakiś grzech. Akurat w życiu polityka polskiego naszych czasów stanowi skłonność ryzykowną).

Polityka emocji

Powiedzmy sobie prawdę. W warunkach polaryzacji opartej na ideałach moralnych wątpliwości zawsze przemówią na korzyść oskarżonego. Po prostu własny obóz na pewno potraktuje wiele ujawnianych niesłusznych faktów jako pseudofakty produkowane przez Tak Obrzydliwych Ludzi, jak PiS (KO). A obóz drugi, im wścieklej będzie oskarżonego wdeptywał w ziemię, tym bardziej uwiarygadniać będzie narrację kompletnego fałszu podłych intryg wrogów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.