Wróbel: kim zbadać sprawę Czarzastego? „służbami Tuska” czy „agentami Kaczyńskiego”? [FELIETON]
Nie będzie nam łatwo dowiedzieć się całej prawdy o (domniemanych) kontaktach marszałka Sejmu z niebezpiecznymi ludźmi. Ale gdyby cała prawda została podana nam na tacy, okaże się, że trudno będzie nam w nią uwierzyć, jeśli nie będzie zgodna z przekazem dnia naszej partii.
Dziennikarz Telewizji Republika oraz „Gazety Polskiej” Piotr Nisztor wyliczał ostatnio w audycji „Poranny ring” budzące wątpliwości polityczne dokonania Włodzimierza Czarzastego. I zauważył, słusznie, że mogłyby one zostać naświetlone wcześniej. Nawet gdyby zostały, w czasach antypisowskiego wzmożenia trudno było, by tak rzec, dwie pieczenie upiec na jednym rożnie. Jednak jedna pieczeń to zwycięstwo prawdy, druga – oburzenie narodu politycznego i zaszkodzenie karierze polityka lubiącego Rosjan. (Nawiasem mówiąc, lubienie Rosjan to nie jakiś grzech. Akurat w życiu polityka polskiego naszych czasów stanowi skłonność ryzykowną).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.