Czy UE wykorzysta swój potencjał
Brak zunifikowanego patentu europejskiego wypacza ideę wspólnego rynku. Pora to zmienić
Można zrozumieć, że europejscy wynalazcy z zazdrością spoglądają za Atlantyk. I nie chodzi o to, że w USA narodziły się takie cuda jak lody w rożku z automatu. Rzecz w tym, że opatentowanie pomysłu w Stanach jest przynajmniej 10 razy tańsze. Jednak wielu europejskich jajogłowych może wkrótce poprawić swój los. 8 grudnia Komisja Europejska poparła 10 krajów, które chcą wprowadzić zunifikowany patent europejski mimo sprzeciwu innych państw członkowskich.
Biznesowe uzasadnienie dla reformy systemu jest oczywiste. Dziś wynalazcy chcący zabezpieczyć swój patent w Europie mają dwie opcje. Mogą albo bezpośrednio aplikować do każdego państwa, w którym chcą, żeby ich idee były chronione. Albo zwrócić się do Europejskiego Biura Patentowego. Jednak patenty wydawane przez ten organ muszą być zatwierdzone przez każde państwo członkowskie. Obie drogi są mozolne i kosztowne. Co gorsza, różne jurysdykcje mogą różnie interpretować prawa patentowe; produkty mogą cieszyć się ochroną w jednym kraju, w drugim już nie. Ten chaos zarówno osłabia innowacyjność, jak i powstrzymuje przepływ dóbr ponad granicami, znacząco wypaczając ideę wspólnego europejskiego rynku. Europa nie może sobie w ten sposób strzelać w stopę, skoro i tak ma problemy z konkurowaniem ze wzrastającymi gigantami gospodarczymi w Azji.
Pomimo pilnej potrzeby reformy Europa po 40 latach prób nigdy nawet nie zbliżyła się do uzgodnienia wspólnego prawa patentowego. Drażliwą kwestią jest język. Najtańszą i najbardziej przyjazną dla biznesu opcją byłoby sporządzanie wszystkich europejskich wniosków patentowych w tym samym języku. Jest to jednak trudne ze względów politycznych.
Dobrym kompromisem byłoby tłumaczenie podstawowego wniosku patentowego na angielski, niemiecki lub francuski. Temu zdecydowanie sprzeciwiają się Hiszpania i Włochy. Konsensus jest zdecydowanie pożądany. UE pokazała, że może żyć z takimi anomaliami - zarówno wspólna waluta, jak i traktat z Schengen dotyczą tylko niektórych państw członkowskich. Dodanie zunifikowanego patentu do tej listy byłoby korzystne dla biznesu. Kręcenie na to nosem byłoby patentowanym głupstwem.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu