Nowe regulacje nie tworzą nieprzekraczalnych barier
Od strony formalnej klienci, w szczególności ci o relatywnie małym doświadczeniu rynkowym, podczas nabywania instrumentów finansowych będą szczegółowo informowani o ryzyku. Formalne wymogi MiFID nie stanowią jednak nieprzekraczalnej bariery i zabezpieczenia, bowiem klient mimo ostrzeżeń będzie mógł korzystać ze złożonych, bardziej ryzykownych produktów.
Już samo tylko przyporządkowanie klientów do jednej z trzech grup w zależności od poziomu ich wiedzy i doświadczenia inwestycyjnego jest bardzo ważne. W tym procesie chodzi o uporządkowanie relacji między klientem a bankiem. To jest infrastruktura prawna, dzięki której relacja może być lepsza, bardziej przejrzysta, a ostrzeżenia o ryzyku bardziej efektywne. Klient będzie miał więcej informacji, ale czy to przełoży się na konkretne korzyści dla obu stron - czas pokaże.
Koszty nie są znaczące, np. dotyczą szkoleń. 60 proc. pracowników BRE Banku jest szkolonych pod kątem MiFID. Ważnym składnikiem kosztów są zewnętrzne opinie prawne w zakresie właściwej interpretacji litery prawa. Jest ono bowiem niejasne, czasem sprzeczne. Przykładowo działalność polskich banków jest regulowana jednocześnie przez prawo bankowe i prawo maklerskie, co rodzi wytyczne, aby w strukturze banków tworzyć dodatkowo biura maklerskie. To jest niezgodne z prawem unijnym.
Wprowadzenie MiFID nie powinno mieć negatywnego wpływu na pozyskiwanie klientów. Mam nadzieję, że pomimo wprowadzenia nowych obowiązków po stronie klientów MiFID zwiększy poczucie bezpieczeństwa wszystkich stron transakcji.
, prezes BRE Banku, o obowiązujących od dziś zaleceniach unijnych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu