Prawa konsumenta ważniejsze niż właściciela licencji
Posiadacz wyłącznej licencji na używanie gazowych butli kompozytowych wielokrotnego użytku nie może sprzeciwić się odpłatnej ich wymianie na napełnione gazem niepochodzącym od tego posiadacza. Nie przeszkadza temu fakt, że kształt butli jest chroniony jako trójwymiarowy znak towarowy, i że posiadacz licencji umieścił na nich swoją nazwę i logo zarejestrowane jako znaki towarowe.
Właściciel znaku towarowego może wyjątkowo zakazać używania go na towarach, które wprawdzie zostały z tym znakiem legalnie wprowadzone do obrotu, ale stan tych rzeczy zmienił się lub pogorszył w czasie ich obecności na rynku.
Kosan Gas wytwarza i sprzedaje konsumentom i przedsiębiorcom gaz w butlach. Od 2001 r. w Danii firma ta oferuje gaz w kompozytowych lekkich butlach, których szczególny kształt został zarejestrowany jako trójwymiarowy wspólnotowy znak towarowy, a także jako duński trójwymiarowy znak towarowy dla paliw gazowych i dla pojemników na paliwa płynne. Ważności i zakresu tych rejestracji nikt nie kwestionuje.
Kompozytowe butle Kosan Gas używa zgodnie z umową na wyłączną ich dystrybucję, którą zawarł z norweskim producentem. Kosan umieszcza na butlach swoją nazwę i logo zarejestrowane jako wspólnotowe znaki towarowe. Każdy kupujący taką butlę u jednego z dystrybutorów Kosan Gasu staje się jej właścicielem. Działalność spółki Kosan Gas obejmuje też ponowne napełnianie opróżnionych butli.
Viking Gas zajmuje się sprzedażą gazu. Ma w Danii jeden punkt napełniania, z którego kompozytowe butle po napełnieniu są rozprowadzane do niezależnych dystrybutorów. Firma ta umieszcza na butlach etykietę ze swoją nazwą i numerem punktu napełniania oraz drugą naklejkę z ustawowo wymaganymi informacjami o punkcie napełniania i o zawartości butli. Znaki towarowe - słowny i graficzny - Kosan Gas nie są przy tym ani usuwane, ani przykrywane. Uiszczając zapłatę za gaz, konsument może wymienić u jednego z dystrybutorów współpracujących z Viking Gas pustą butlę na podobną napełnioną przez Viking Gas.
Kosan Gas wniosła przeciwko spółce Viking Gas powództwo związane z naruszeniem praw do znaku towarowego i wygrała sprawę w dwóch instancjach. Duńskie sądy stwierdziły, że Viking narusza prawa Kosanu, napełniając kompozytowe butle i sprzedając w ten sposób gaz. Zakazały przy tym pozwanemu używania znaków towarowych, których właścicielem jest powód. Viking Gas została też obciążona koniecznością zapłaty 75 000 koron na rzecz Kosanu z tytułu wynagrodzenia za używanie jej znaków towarowych. Odwołała się więc od tych wyroków do Ho/jesteret. Ten duński Sąd Najwyższy zapytał TS, czy zgodnie z art. 5 i 7 dyrektywy Rady 89/104, mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych, posiadacz wyłącznej licencji na używanie butli gazowych może się sprzeciwić odpłatnemu napełnianiu ich przez inny podmiot gazem niepochodzącym od posiadacza licencji.
Trybunał orzekł inaczej niż duńskie sądy powszechne dwóch instancji. Uznał, że zgodnie z prawem UE posiadacz wyłącznej licencji na używanie gazowych butli kompozytowych wielokrotnego użytku nie może sprzeciwić się odpłatnej ich wymianie na napełnione gazem pochodzącym od innego przedsiębiorcy.
Zdaniem Komisji Europejskiej, która także przedstawiła w sprawie swoje uwagi, chodzi tu o stwierdzenie, czy konsument może przypuszczać, że gaz zawarty w butli napełnionej przez Viking Gas pochodzi od Kosan Gas. Ważne jest też ustalenie, czy kupujący może sądzić, że istnieje powiązanie gospodarcze między tymi przedsiębiorcami. Viking Gas dowodziła natomiast, iż praw przyznanych właścicielowi znaku towarowego nie wolno rozszerzać tak, by nabywca towaru nim opatrzonego nie mógł go swobodnie używać. Konsument zaś nie jest wprowadzany w błąd co do pochodzenia gazu, ponieważ na ponownie napełnianych butlach widzi informacje zamieszczone na samoprzylepnej etykiecie. Co więcej, Viking Gas podkreślała, że prawo do znaku towarowego nie może powodować podziału rynku i dawać szans na wykorzystanie nienależnej przewagi konkurencyjnej. Kosan Gas sprzedaje bowiem gaz zawarty w butlach kompozytowych o ponad 20 proc. drożej niż gaz zawarty w klasycznych butlach stalowych, mimo że nic, co wiąże się z produkcją lub dystrybucją tego nie uzasadnia. Dlatego Trybunał uznał, że sama sprzedaż butli kompozytowych, które nie są zwykłym opakowaniem zawartego w nich gazu, pozwala licencjobiorcy i właścicielowi znaku towarowego uzyskać stosowny dochód związany z tymi prawami. Podkreślił też, że nabywcy nie mogliby w pełni korzystać ze swego prawa własności, gdyby założyć możliwość legalnego zakazu napełniania butli przez innych przedsiębiorców niż właściciel znaków towarowych z nimi związanych. Tym samym - zdaniem TS - sprzedaż butli przenosi na nabywcę prawo swobodnego rozporządzania nią, łącznie z prawem wymiany lub napełnienia po zużyciu oryginalnego gazu w wybranym przez posiadacza butli przedsiębiorstwie, także u konkurentów sprzedawcy.
Opracowała Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu