Brudne inwestycje pod ochroną
Część europejskich państw, w tym Polska, chce odebrać zagranicznym koncernom możliwość skarżenia niekorzystnych dla nich zmian wynikających z polityki energetyczno- -klimatycznej
W Unii narasta sprzeciw wobec Traktatu Karty Energetycznej (ECT). Zdaniem krytyków ta mało znana umowa zagraża europejskiej zielonej transformacji, dając poszkodowanym przez zmiany firmom oręż prawny do ubiegania się o odszkodowania przez międzynarodowy arbitraż.
To właśnie ten mechanizm jest najbardziej zapalnym punktem ECT, którego sygnatariuszami jest ponad 50 krajów – w tym 26 państw UE i Wielka Brytania. Przez podobną barierę rozbijały się w przeszłości m.in. negocjacje nad transatlantycką umową TTIP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.