Europejskie zmagania z prawem
Zjednoczone Królestwo nie wyznaczyło swojego komisarza i teraz Bruksela udaje, że Brytyjczyk jest na wakacjach
fot. Stephanie Lecocq/EPA/PAP
Na przysłanie przez Londyn kandydata na komisarza nalegała nowa przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, ale nie doczekała się odpowiedzi na swoje listy
Komisja Europejska, która w niedzielę rozpoczęła urzędowanie, pracuje w niepełnym składzie. Tak zdecydowały kraje członkowskie i europarlament, bo Londyn uporczywie odmawiał przysłania swojego kandydata na komisarza. Brytyjski premier Boris Johnson tłumaczył to zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Jak podkreślał, rząd w takich sytuacjach nie powinien podejmować ważnych postanowień, a takim niewątpliwie byłoby wysłanie urzędnika do KE.
Brytyjczyk zresztą nie pozostałby w Brukseli zbyt długo, ponieważ teoretycznie brexit został przeniesiony na koniec stycznia 2020 r. Brak reprezentanta Londynu stał się jednak sporym wyzwaniem politycznym i prawnym dla Wspólnoty. Na przysłanie kandydata na komisarza nalegała nowa przewodnicząca KE Ursula von der Leyen. Kiedy na dwa wysłane przez nią listy w tej sprawie odpowiedź z Londynu nie nadeszła, Komisja Europejska zdecydowała się na uruchomienie procedury o naruszenie przez Wielką Brytanię prawa unijnego. Kiedy do 22 listopada Wielka Brytania nie ustosunkowała się do wniosku, Bruksela skierowała skargę do Trybunału w Luksemburgu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.